sobota, 22 kwietnia 2017

Epidemia- Alex Kava



Tytuł: Epidemia

Autor: Alex Kava

Wydawnictwo: HarperCollins 

Liczba stron: 320





W Stanach Zjednoczocnych, znaleziono ciała dwóch osób.  W Chicago mężczyzna skacze z osiemnastego piętra, a w Alabamie w jednej z rzek odnaleziona zostaje dziewczyna z kieszeniami wypełnionymi kamieniami. Wszystko wskazuje, że były to samobójstwa. Tak przynajmniej wydaje się na pierwszy rzut oka. Jednak tych dwoje ma ze sobą wspólnego coś więcej, oboje cierpieli na wirus, który nie jest znany żadnym lekarzom. Śledztwo okazuję się bardziej skomplikowana, a sprawa zostaje przekazana agentce FBI- Maggie O’Dell, która zaczyna współpracować z ratownikiem  Raydeerem Creedem. Ten duet wpada na trop czegoś niebezpiecznego, co może zagrażać nie tylko Stanom, ale całemu światu. Czyżby rozpoczęła się nowa epidemia?

„Epidemia” autorstwa Alex Kava to thriller, który wciąga czytelnika od pierwszych stron. Nie jest to najlepsza książka tej autorki, ponieważ czytałam o wiele lepsze, ale nadal fabuła sprawia, że nie sposób powiedzieć stop i przerwać lekturę. Dreszczyku dodaje fakt, że przecież coś co jest opisywane w książce może mieć miejsce w rzeczywistości, a fikcja bardzo szybko może zmienić się w prawdę.


Bardzo ciekawym wątkiem w książce był udział psów w śledztwie, wiadomo że psy potrafią odkryć narkotyki i inne nielegalne substancje, ale nigdy w życiu nie powiedziałabym, że będą wstanie odkryć choroby, dzięki swojemu świetnemu węchowi. Autorka pokusiła się o przedstawienie zwierząt, które były wstanie wyczuć nawet grypę.  Taki pomysł „psich lekarzy” jest fascynujący i bardzo mnie zaciekawił.


Książka nie okazała się idealna, nie brakowało jej wad, może czegoś w niej zabrakło, ale nie można nie zauważyć, że powieść jest doskonałą lekturą na zrelaksowanie się i spędzenie miłego wieczoru. „Epidemia” to dobra książka poruszająca ważną kwestię, bardzo aktualną we współczesnym świecie.









Ironia losu - Katarzyna Misiołek




Tytuł: Ironia losu

Autor: Katarzyna Misiołek

Wydawnictwo: MUZA S.A.

Liczba stron: 416






Marzena powinna być szczęśliwa i zadowolona ze swojego dotychczasowego życia. Ma piękny dom, męża, który, mimo upływu lat nadal jest w niej zakochany. Jednak kobieta popada w rutynę, a życie wydaje się jej nudne, dlatego nawiązuję romans z młodszym mężczyzną, który wprowadza w jej świat trochę dreszczyku. Wszystko wydaje się być idealne, dopóki kochanek nie zaczyna być chorobliwie zazdrosny, a schadzki po kryjomu i szybki seks przestają mu wystarczać. Marzena nie ma zamiaru kończyć swojego małżeństwa, nie rozważa nawet zostawienia męża, za to jest pewna, że romans dobiegnie końca prędzej lub później. Wyrzuty sumienia coraz częściej zaczynają dopadać główną bohaterkę ale ta nadal odwleka zakończenie romansu.


W swojej najnowszej powieści Katarzyna Misołek przedstawia temat trudny i bolesny, jednak będący wpisany w ludzkie życie. Zdrada nie dotyczy każdego związku, każdego małżeństwa, jednak jak często słyszy się to słowo, które potrafi zniszczyć nawet najlepsze, najbardziej idealne związki czy małżeństwa. Autorka w konkretny sposób pokazuje do czego może doprowadzić zdrada, jak bolesne ma skutki.  Marzena pogrąża się w kłamstwach i oszustwach, każdego dnia coraz bardziej wnika w świat pełen niedopowiedzeń, aż pewnego dnia wszystko kończy się tragicznie.


Bohaterowie powieści budzili skrajne emocje pewne osoby lubiło się bardzo, innych nie można było znieść. I tak główna bohaterka nie zaskarbiła sobie mojej sympatii, przeciwnie irytowała mnie swoim zachowaniem i budziła bardzo negatywne emocje. Z każdą kolejną stronę miałam dość Marzeny i nie współczułam jej nawet w najgorszych momentach. Natomiast Hubert, mąż głównej bohaterki budził ciepłe uczucia, nie można było go nie polubić, ponieważ nie robił absolutnie niczego złego. Był też Jacek czyli kochanek Marzeny, ten mężczyzna irytował podobnie jak główna bohaterka, jednak w pewien sposób on tak jak Hubert też był ofiarą, która dała się nabrać na grę i kłamstwa Marzeny.

„Ironia losu” to powieść mocno pokazująca jak wiele ludzie ukrywają, jak chowają się za maskami, udając zadowolonych z życia, z małżeństwa, z pracy, a tak naprawdę poszukują czegoś co choć na chwilę przebudzi ich z otępienia i da chwilowe pozorne szczęście i zadowolenie.  Ta historia nie pocieszy, nie ukoi, przeciwnie będzie wielkim znakiem ostrzegawczym dla wszystkich, którzy wierzą naiwnie, że chwilowa rozkosz i zapomnienie, pozwoli im zaznać szczęścia i da pełen spokój. Polecam osobom, które mają ochotę na kawałek dobrze napisanej powieści obyczajowej.










niedziela, 9 kwietnia 2017

Córeczka- Kathryn Croft




Tytuł: Córeczka

Autor: Kathryn Croft

Wydawnictwo: Burda Książki

Liczba stron: 350





Osiemnaście lat temu, małżeństwo Simone i Matta stracili swoje sześciomiesięczne dziecko, córeczkę Helene. Ktoś zupełnie nieznany porwał ich córkę, a po latach sprawa została zapomniana. Rodzina zaczęła żyć dawnym życiem, powoli krok po kroku otrząsając się z  traumy po utracie dziecka. Jednak wszystko wraca do nich z ogromną siłą, kiedy do Simone odzywa się młoda dziewczyna o imieniu Grace, twierdząc, że jest porwaną przed laty córką, jako dowód, który ma przekonać Simone i Matta, pokazuje swojego pluszaka, który przecież należał do Heleny. Grace znika, a zwątpienie pozostaje, Simone postanawia odnaleźć dziewczynę i poznać prawdę. Niespodziewanie odkrywa coś, co zmienia wszystko w jej życiu.

Na początku wydawało mi się, że czytam książkę jakich jest już dużo, przecież zaginięcie dziecka nie jest oryginalnym tematem. Jednak z czasem moje myślenie zmieniło się, autorka skutecznie wprowadzała pełen napięcia nastrój, wodzi czytelnika za nos, by koniec końców zaskoczyć i zszokować. Trzeba oddać autorce, że świetnie stworzyła całą historię i zaplanowała nawet najmniejszy szczegół tej opowieści. Bohaterowie nie są jednowymiarowi, podczas czytania szybko można polubić pewne osoby, by na koniec zawieźć się na nich i nie dowierzać, że nabraliśmy się na ich miłe uśmiechy i słodkie słowa.


Cała historia jest jedynym wielkim ładunkiem emocjonalnym, który uderza w czytelnika z pełną siłą. Książka jest przejmująca, wciąga w swój mroczny świat tajemnic i sekretów, wywołuje dreszcze i zaniepokojenie, które odczuwa się do ostatniej strony. Powieść czyta się szybko, po części jest to zasługa wciągającej fabuły, ale Kathryn Croft posługuje się prostym w odbiorze językiem, co pozwala na szybkie i przyjemne czytanie.

Polecam thriller psychologiczny „Córeczka” autorstwa Kathryn Croft, który zrobił na mnie duże wrażenie i pozostanie w mojej pamięci na dłuższy czas. Mam nadzieję, że autorka niedługo podzieli się z nami kolejną równie wciągającą i mroczną historią.







środa, 5 kwietnia 2017

Czarny manuskrypt- Krzysztof Bochus




Tytuł: Czarny manuskrypt

Autor: Krzysztof Bochus

Wydawnictwo: MUZA 

Liczba stron: 384





„Czarny manuskrypt” to debiutancka książka autorstwa Krzysztofa Bochusa. Mam nadzieję, że autor szykuję dla nas kolejną równie dobrą, a może nawet lepszą powieść, która zachwyci mnie i zainteresuje tak jak ta.

Akcja powieści rozgrywa się w Prusach, gdzie doszło do morderstwa. W jednej z parafii odkryto ciało zamordowanego księdza. Zwłoki zostały zawieszone na wielkim kościelnym dzwonie i to wydaje się być jakimś tajemniczym symbolem, wyraźnym znakiem od zabójcy. Rozpoczyna się śledztwo, a w między czasie pojawiają się kolejne wiadomości, które najwyraźniej pozostawia morderca księdza. Cała historia staje się jeszcze bardziej tajemnicza, kiedy okazuje się, że ksiądz miał jakieś powiązania z zamkiem krzyżackim mieszczącym się nieopodal w Malborku. Śledztwo przybiera zaskakujący obrót, jest coraz więcej podejrzanych, ale coraz trudniej odkryć prawdę.


Historia przedstawiona przez autora jest przepełniona ciekawymi informacjami, dzięki którym historia wydaje się bardziej prawdziwa i realna. Wszystkie wydarzenia mają miejsce w otoczeniu zamku krzyżaków, Malborku  i miejsc historycznych co dodaje tajemniczości i niezwykłego klimatu. Autor z niesamowitą precyzją połączył wszystkie istotne wątki, tak by fabuła była jak najbardziej spójna. Akcja powieści wciąga, a kolejne zagadki, które pojawiają się z każdą przeczytaną stroną sprawiają, że czytelnik nie jest wstanie zapomnień o tej lekturze. Poza ciekawą intrygą i wątkiem kryminalnym, książka dostarcza wiedzy na temat Prus, życia w latach trzydziestych i historii, a wszystko to przedstawione jest w przystępny i interesujący sposób, który nie nuży czytelnika.


Polecam książkę „Czarny manuskrypt” wszystkim spragnionym dobrej historii z ciekawie przedstawionym tłem historycznym, społecznym i kulturowym. Jestem przekonana, że debiutancka powieść sprosta wszystkim oczekiwaniom i spodoba się nawet najbardziej wybrednym czytelnikom i znawcą tematu.






wtorek, 4 kwietnia 2017

Ostatnia rola Hattie- Mindy Mejia

 

Tytuł: Ostatnia rola Hattie

Autor: Mindy Mejia

Wydawnictwo: Burda Książki

Liczba stron: 350







„Ostatnia rola Hattie” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Mindy Meji. Po przeczytaniu lektury jestem pewna, że nie jest ostatnim.

Pine Valley to małe miasteczko w Minnesocie w którym wszyscy bardzo dobrze się znają. Starsi żyją tam w spokoju, a młodsi marzą tylko o ucieczce do dużego miasta. Nieoczekiwanie idylliczny spokój burzy odnalezienie ciała osiemnastoletniej Hattie, a informacja o jej śmierci rozprzestrzenia się błyskawicznie.

Nastolatka należała do osób lubianych przez wszystkich, dlatego jej śmierć wywołała przerażenie i smutek wśród mieszkańców. Szeryf, który doskonale zna całą rodzinę dziewczyny, rozpoczyna śledztwo i dość szybko wychodzi na jaw, że Hattie została zamordowana. Krok po kroku mężczyzna zaczyna odkrywać nowe fakty z życia nastolatki, a każda kolejna informacja jest coraz bardziej przerażająca. Hattie nie była tą osobą za którą uważali ją mieszkańcy.

Powieść wciąga od pierwszych stron, cała historia jest przedstawiona z kilku perspektyw, co pozwala nam spojrzeć na wydarzenia z zupełnie innej strony. O nudzie nie ma w tym wypadku mowy, fabuła zwalnia tylko w pewnych momentach, a autorka miesza tak bardzo, że czytelnik musi być nieustannie skupiony, by nie umknęło mu coś istotnego. Tożsamość mordercy jest tajemnicą do rozwikłania, ciekawe czy komuś podczas czytania uda się ją rozwikłać. Język jakim napisana jest książka, nie utrudnia czytania, wprost przeciwnie jest lekki i pozwala na szybkie czytanie.  Jedynym minusem jaki znalazłam jest rekomendacja na okładce, gdzie książka jest porównywana do Miasteczka Twin Peaks. Jest to porównanie zdecydowanie na wyrost i może zgubić czytelnika.


"Ostatnia rola Hattie" to thriller, który pozwoli na moment przenieść się do małego miasteczka w którym prowadzone jest śledztwo dotyczące morderstwa. Nie jest to wymagająca książka, ale skutecznie pozwoli oderwać się od codzienności i zrelaksować się po dniu pracy.





środa, 29 marca 2017

Zginęła mi sosna- Katarzyna Ryrych




Tytuł:  Zginęła mi sosna

Autor: Katarzyna Ryrych

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG

Liczba stron: 272





W powieści autorstwa Katarzyny Ryrych ,,Zginęła mi sosna" czytelnik ma okazję poznać dwie siostry, Matyldę i Julię, którym przyszło zmagać się z wieloma trudnościami życia codziennego.


Matylda, młodsza z sióstr całe swoje życie walczyła z własnymi kompleksami wynikającymi z tego, że czuła się gorsza od swojej starszej siostry. Wydawało się jej, że nie jest kochana, na początku przez rodzinę, później przez swojego męża Tadeusza. Po ślubie została w domu i zajmowała się wychowywaniem dzieci, gotowaniem, a później chorym ojcem. Kobieta zazdrościła swojej siostrze rozrywkowego życia, podróży, zwiedzania świata, nawet wykształcenia. Julia została aktorką, a Matylda z trudem skończyła szkołę średnią i zdała maturę. Kobieta wiecznie starała się udowodnić innym, że jest coś warta, starała się sprostać oczekiwaniom męża, Julii i wszystkich innych ludzi, którzy czegoś od niej chcieli. Jedynie ojciec wierzył w nią z całych sił i akceptował w pełni. Matylda miała też swoje życiowe sukcesy, wychowała dwóch synów, samodzielnie nauczyła się angielskiego, zaczęła tworzyć coś swojego pisząc. Niestety jej mąż nie doceniał jej i oddalał się każdego dnia coraz bardziej.


Julia nigdy nie była taka jak Matylda. Nie zastanawiała się nad działaniem, po prostu robiła to co chciała i na co miała ochotę. Uwielbiała poczucie bycia najlepszą, a rywalizowanie z Matyldą z którą zawsze wygrywała, dawało jej dużo satysfakcji. Podróżowała, była aktorką, spełniała się zawodowo. Jednak jej życie nie potoczyło się tak idealnie jak planowała, wdarł się w nie pewien nałóg, który zmienił jej życie, a na starość musiała zamieszkać ze swoją siostrą od której zawsze czuła się dużo lepsza.


Książka wciąga w świat skomplikowanych relacji między bliskimi sobie kobietami. Dawno nie czytałam tak dobrze wykreowanych damskich postaciach, które przez lata dźwigały swój bagaż emocjonalny. Powieść podczas czytania może okazać się terapią, pozwala spojrzeć z boku na własne życie, relację z bliskimi ludźmi, samych siebie.


,,Zginęła mi sosna" to życiowa, boleśnie prawdziwa historia o rodzinnych relacjach, zmaganiu się z niską samooceną, poradzeniu sobie z akceptacją samego siebie i swojego życia. Polecam bardzo mocno.





Koronki z płatków śniegu- Gabriella Anna Kańtor



Tytuł: Koronki z płatków śniegu

Autor: Gabriela Anna Kańtor

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG

Liczba stron: 320






Gabriela Anna Kańtor od zawsze marzyła o pisaniu książek i każdy kto przeczyta jej debiutancką książkę „Koronki z płatków śniegu” będzie uszczęśliwiony, że akurat to marzenia udało się spełnić.


Rok 1864, Róża Ruczajewska cierpi po starcie męża, który zginął w walce z wojskami cara. Jej synowi Julianowi udaje się uciec na Śląsk, ale tam mężczyzna musi zmienić swoją tożsamość, by uniknąć złapania przez policję, która go poszukuję. Od tego momentu rozpoczyna się powieść opisująca historię rodu zaczynając od roku 1864, kończąc na czasach współczesnych. Przeszłość i teraźniejszość przeplatają się i łączą, a czytelnik powoli, strona po stronie ma okazję poznać losy tej rodziny na przestrzeni wielu lat. Syn Róży pozostał na Śląsku i mimo tego, że nie pochodził stamtąd, został zaakceptowany. Jego dzieci pracowały w hucie cynku, tak samo jak on. Młodszy z synów za wybrankę swojego serca uznał Annę, córkę ważnego inżyniera w hucie, chociaż prawda jest taka, że para młoda nie widziała się aż do dnia ślubu, a małżeństwo zostało zaaranżowane przez ich rodziny.

Powieść zachwyca swoim ciepłem i nostalgią, którą odczuwa się podczas czytania. Nie sposób nie wzruszyć się, czytając o kolejnych członkach rodziny, o ich losach, życiu jakie wiedli i jak starzeli się, żyjąc w tym samym miejscu co ich przodkowie wiele lat później. Książka wyraźnie pokazuję jak ważna jest rodzina, tradycja, poczucie przynależności i świadome pamiętanie i pielęgnowanie przeszłości.


Na początku wydawało mi się, że ciągłe przenoszenie w czasie tej historii, uczyni ją mniej przyjemną, niezrozumiałą i pogmatwaną, jednak zostałam mile zaskoczona. Czytanie o kolejnych pokoleniach, a później cofanie się i czytania o początku tego rodu było niesamowitą przygodą i lekcją historii, która na długo zostanie w mojej pamięci.


,,Koronki z płatków śniegu" to ciepła, rodzinna opowieść o ludziach, których łączyły więzy krwi, wspólna przeszłość, tajemnice, miłość i tradycja, która przekazywana z pokolenia na pokolenie przetrwała do czasów współczesnych.