wtorek, 25 października 2016

Serce z popiołu- Kathrin Lange



Tytuł: Serce z popiołu

Autor: Kathrin Lange

Cykl: Serce ze szkła (tom 3)

Wydawnictwo: Muza

Liczba stron: 416




„Serce z popiołu” to ostatnia część gotyckiej, pełnej mroku i tajemnic trylogii autorstwa Kathrin Lange. Nareszcie do rąk czytelników trafiło zakończenie tej intrygującej historii, pełne niespodzianek, niepewności i napięcia, które utrzymuje się aż do ostatniej strony.


Każdemu kto czytał dwie poprzednie części trudno uwierzyć w to, że Charlie narzeczona Davida, która podobna zginęła, teraz żyję i czuję się świetnie. Co więcej dziewczyna powraca na wyspę Martha’s Vineyard i stawia sobie za cel odzyskanie ukochanego. Oznacza to, że sytuacja Juli staje się całkowicie skomplikowana, dziewczyna poza walką z klątwą, będzie musiała walczyć o Davida. Chłopak coraz bardziej zaczyna wierzyć w istnienie klątwy, dlatego by chronić Juli, zostawia ją i kończy ich związek. Krok po kroku bohaterowie książki zaczynają rozumieć co przez ten cały czas działo się wokół nich, czym jest klątwa i jak bardzo zostali uwikłanie w sieć kłamstw.


Jako, że jest to zakończenie trylogii, coraz więcej kwestii zaczyna się wyjaśniać i tak dowiadujemy się prawdy o klątwie, ale przy okazji poznajemy prawdziwe twarze bohaterów, których podobno tak dobrze znaliśmy. Lepiej poznajemy samą Charlie, która wcześniej była tylko krótko wspominana.  Sama książka swoim klimatem przypomina część pierwszą, która była bardzo gotycka i mroczna. „Serce z popiołu” to książka wypełniona tajemnicami po brzegi, autorka zadbała o to, by czytelnicy byli utrzymani w niepewności i do samego końca czuli się niepewnie. Kiedy wydaje się, że wszystko staje się jasne, autorka mieszka p oraz kolejny.

Akcja powieści nie pozwala się nudzić i jest dynamiczna, fabuła gna do przodu, wciąga i zaciekawia. Sam język powieści jest prosty i lekki, a klimat pełen grozy i mroku, dopełnia całości.


„Serce z popiołu” to idealne zakończenie trylogii Kathrin Lange. Po raz kolejny mogę uczciwie polecić te trzy książki, których czytanie sprawiło mi bardzo dużo przyjemności. Polecam!








poniedziałek, 24 października 2016

Nie poddawaj się - Rainbow Rowell



Tytuł: Nie poddawaj się

Autor: Rainbow Rowell

Wydawnictwo: HarperCollins Polska

Liczba stron: 512







Rainbow Rowell, to autorka znana większości z powieści „Fangirl”, „Eleanora i Park” czy też „Załącznik”. Tym razem czytelnicy będą mieli okazje lepiej poznać bohaterów przedstawionych w powieści „Fangirl”. „Nie poddawaj się” to historia pełna magii i nieoczekiwanych zwrotów akcji, idealna dla młodzieży, ale też starszych odbiorców.


Głównym bohaterem książki „Nie poddawaj się” jest Simon Snow, młody czarodziej rozpoczynający swój ostatni etap nauki w magicznej szkole dla czarodziejów. Niestety osiemnastoletni młodzieniec mimo posiadania magicznych zdolności nie ma łatwego życia, zresztą Simon nie jest uznawany za najlepszego z najlepszych, przeciwnie magia nie jest mu posłuszna, pomimo tego nazywany jest Wybrańcem. Wszystko za co zabierze się chłopak kończy się niepowodzeniem, dodatkowo jego dziewczyna Agatha nie interesuje się nim i wszystko zmierza do rozstania, a Baz natrętny współlokator i można też powiedzieć naczelny wróg, zachowuje się co najmniej podejrzanie. Żeby tego było mało magiczny świat jest zagrożony przez Szarobura, wśród czarodziejów pojawia się rozłam i to Wybraniec musi zawalczyć o pokój w świecie magii. Nieoczekiwanie Simon i Baz muszą połączyć siły i razem postarać się naprawić to co zmierza do samozniszczenia.

Każdy kto przeczytał „Fangirl” na pewno zna Simona Snow’a bohatera fanfiction o którym pisała Cath . Ja osobiście byłam bardzo ciekawa losów młodego czarodzieja, więc z wielką radością zabrałam się za lekturę „Nie poddawaj się”.


Przyznam, że ta powieść Rainbow Rowell na pewno nie zachwyci wszystkich, jest specyficzna, inny niż jej pozostałe książki. Całość jest uderzająco podobna do „Harry’ego Pottera”, podobieństwo można dostrzec od samego początku. Relacja Simona i Baza, przypomina też relacje dwóch bohaterów z książek pani Rowling. I chyba to najbardziej przeszkadzało mi w całej powieści, wzorowanie się na Harrym Potterze, aż do bólu. Widać też, że autorka niezbyt dobrze odnajduje się w magicznym świecie i w pisaniu fantastyki. Przedstawiony przez nią świat był fatalnie wykreowany, zaklęcia brzmiały jak jakaś parodia i słaby żart. W wyniku tego zdecydowanie Rowell nie powinna zabierać się za fantastykę, o wiele lepiej idzie jej pisanie romantycznych historii.

Sami bohaterowie nie są oryginalni, ale dają się lubić. Simon jest chodzącą ofiarą, nie radzi sobie z magią, której uczy się od siedmiu lat, wszystko co bierze w swoje ręce kończy się porażką. Chłopak jest zabawny i miły, troszkę nijaki, ale zdecydowanie budzi sympatię. Za to Baz to taki chodzący złośliwiec, którego nie można nie polubić. Pewnie większość czytelniczek będzie zachwycać się właśnie nim. Uwielbiam jego sarkazm, małe złośliwości, jest bardzo intrygujący i bardziej tajemniczy niż Simon.

I coś co podobało mi się najbardziej, w książce pojawia się wątek homoseksualny. Jestem nim zachwycona i tylko dla niego mogłabym przeczytać tą powieść jeszcze raz. Miłość, która powoli kiełkowała między dwójką bohaterów, wywoływała szeroki uśmiech na mojej twarzy. Kibicowałam im i chciałam czytać tylko o tej młodzieńczej miłości.

Styl autorki jak zawsze jest lekki i zabawny. Rozmowy Simona i Baza były urocze i czasami rozśmieszały mnie do łez. Dzięki przedstawieniu wydarzeń z rożnych punktów widzenia otrzymujemy pełniejszy obraz tej historii i dowiadujemy się więcej niż mógłby nam powiedzieć jeden bohater.



Pomimo wielu wad i gorszych momentów, książka naprawdę bardzo mi się podobała, tak jak każda która wyszła z pod pióra Rowell. Jestem wielką fanką jej twórczości i jej styl zawsze mnie zachwyca i oczarowuję. „Nie poddawaj się”, polecam wszystkim tym, których Simon zachwycił już w powieści „Fangirl”, fanki fanfiction również będą zadowolone nie wspominając o zagorzałych fanach Rainbow Rowell. 



środa, 19 października 2016

Ale ciacho- Damian Kordas



Tytuł: Ale ciacho

Autor: Kordas Damian

Wydawnictwo: Burda Publishing Polska

Data premiery: 28.09.2016

Ilość stron: 216




Kilka dni temu dotarła do mnie książka kucharska „Ale ciacho” autorstwa Damiana Kordasa, wydana przez wydawnictwo Burda. Pieczenie nie jest moją pasją, a przebywanie w kuchni ograniczam do minimum, jednak przeglądając tę książkę nie sposób było nie zachwycić się i nie rozpocząć planowania słodkich wypieków.


Książka przepełniona jest barwnymi zdjęciami, które zachęcają do samodzielnych prób upieczenie czegoś podobnego i pysznego choć w minimalnym stopniu. Każdy przepis otrzymał dodatek czyli cudowne zdjęcie z efektem końcowym. Wydaje mi się, że w książce Damiana Kordasa każdy znajdzie coś dla siebie, mamy tutaj przepisy na torty, ciastka, słodkie przekąski, dosłownie wszystko o czym tylko możemy sobie zamarzyć.


Niewątpliwym plusem jest prostota przedstawionych przepisów, myślę, że każdy poradzi sobie z ich wykonaniem dzięki łatwym i czytelnym instrukcją. Mnie zachwycił sam początek, gdzie podane są zupełne podstawy takie jak wskazówki jak zrobić biszkopt, ciasto francuskie czy też kruche ciasto. Dzięki temu wszystko co najważniejsze będzie znajdowało się w jednej książce, jest to niewątpliwy plus. Nawet osoby, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z pieczeniem i gotowaniem znajdą tutaj coś dla siebie i będą mogły przygotować coś pysznego dla siebie i swoich bliskich.



Zachęcam wszystkich do zapoznania się z książką Damiana Kordasa i samodzielnego wypróbowania zaprezentowanych przez niego przepisów. Polecam!





wtorek, 18 października 2016

Wspomnienie o Cecylii smutnej królowej- Janina Lesiak



Tytuł: Wspomnienie o Cecylii smutnej królowej

Autor: Janina Lesiak

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG

Liczba stron: 124






Janina Lesiak postawiła sobie za cel stworzenie portretów wyjątkowych, tajemniczych i zazwyczaj zapomnianych przez historię kobiet, które stały u boku najważniejszych osób w państwie. Na początek zajęła się historią Cecylii i tak powstała książka „Wspomnienia o Cecylii, smutnej królowej”.


Cecylia, żona polskiego króla Władysława IV Wazy przygotowuje się do porodu. Jej stan zdrowia z dnia na dzień jest coraz gorszy, kobieta jest osłabiona i zamartwia się o stan dziecka, ponieważ nie czuje jego ruchów od kilku dni.  W książce poznajemy trzy ostatnie dni życia królowej, ukazane w trzech rozdziałach skupiających się na małżeństwie Cecylii z Władysławem IV, jej pozycji w królestwie oraz trudnym życiu rodzinnym.


Książka opisuje smutną historię kobiety nieszczęśliwej, opuszczonej i samotnej. Przez całe życie była poniżana i ośmieszana przez swoich wrogów, nikt nie brał jej słów na poważnie, nie przejmował się jej opinią i zdaniem. Cecylia nie miała na dworze nikogo bliskiego, żadnej powierniczki, której mogłaby zwierzać się i poszukiwać u niej wsparcia. Była zostawiona sama sobie. Jej małżeństwo z Władysławem pozbawione było tego co najważniejsze –miłości. Nawet kiedy królowa urodziła mu dziecko, ten nie przejął się jej losem. Nigdy nie ukrywał też, że nie darzy jej żadnym ciepłym uczuciem, a z czasem zaczął okazywać jej jawną niechęć. Cecylia nie została obdarzona piękną urodą, należała raczej do przeciętnych kobiet, a jej sposób bycia, nieśmiałość, ciągłe poczucie lęku sprawiały, że trzymała się na uboczu, nie chcąc zwracać na siebie uwagi. Jej życie pełne było strachu, bała się nawet własnego męża, który nie stroniąc od alkoholu przychodził odo niej w nocy.   

Książka jest naprawdę króciutka, ma zaledwie 124 strony, ale pomimo tego prezentuje dokładny opis ostatnich dni królowej, dostarczając czytelnikowi wielu ciekawych, nieznanych wcześniej informacji z życia polskiego dworu. Bardzo podoba mi się sam pomysł przedstawienia faktów historycznych w formie powieści. Czytając szybko można dostrzec, że autorka posiada dużą wiedzę historyczną, wie o czym piszę i zna realia tamtych czasów w których żyła Cecylia.


Po lekturze tej powieści szybko można wywnioskować dlaczego Cecylia otrzymała przydomek -smutna. Nie sposób zauważyć, jak wyglądało jej życie, jak wiele bólu i cierpienia musiała znosić ta kobieta, która kochała swoje dzieci, uwielbiała sztukę i chciała tylko akceptacji i spokoju, a w zamian otrzymała tylko ośmieszenia, zdradę i odrzucenie.



Książkę polecam osobom interesującym się historią i losami kobiet na dworze polskim. Pani Janina Lesiak przedstawiła nam losy królowej Cecylii, która była zapomniana przez historię. 







czwartek, 13 października 2016

Emocjonalne SOS- Guy Winch



Tytuł: Emocjonalne SOS

Autor: Guy Winch

Wydawnictwo: Muza

Liczba stron: 368





„Emocjonalne SOS” to książka napisana przez doktora Guya Wincha, psychologa, który zdecydował, że warto stworzyć papierowa apteczkę, która pomoże tym którzy cierpią na ból emocjonalny. Doktor stwierdził, że świat oferuje nam wiele sposób na radzenie sobie z chorobami, które dopadają nasze ciało, jednak tak mało wiemy o chorobach duszy.


Książka skupia się na siedmiu problemach, które mogą dopaść każdego niezależnie od wieku, płci czy statusu społecznego. Samotność, porażka, rozpamiętywanie, odrzucenie, strata i trauma, niskie poczucie wartości i poczucie winy, to one sprawiają, że życie nagle staje się nie do zniesienia, codzienność przytłacza i wydaje się szara i pozbawiona blasku. Dzięki tej książce otrzymujemy konkretne rady i wskazówki, jak postępować, by ponownie stać się człowiekiem radosnym, cieszącym się życiem i spełniającym się. Autor dokładnie opisuje każdy problem, wyjaśnia jak wyniszczony staje się nasz organizm i nasze relacje społeczne. Swoją wiedzę przedstawia w jasny i przejrzysty sposób, prezentując liczne przykłady oraz wyniki badań. Na dodatek w książce podane są specjalne ćwiczenia, które mają pomóc pozbyć się negatywnych emocji.


„Emocjonalne SOS” to poradnik, którzy czyta się z prawdziwą przyjemnością i zaciekawieniem. Nie ma w niej sztucznych frazesów i marnego pocieszania, nikt nie zmusza nas do działania, ale pokazuje drogę którą warto pójść, by stać się szczęśliwszym i spokojniejszym człowiekiem. Autor zna się na swojej pracy i dzięki temu książka staje się wiarygodna i warta uwagi. Jest to lektura, którą powinni przeczytać wszyscy niezależnie od wieku czy doświadczeń życiowych. W naszym społeczeństwie zbyt mało mówi się o zdrowiu psychicznym, a to przecież sprawa nadrzędna, która dotyczy każdego z nas. Ta książka nie usuwa problemów, nie sprawia, że nagle stajemy się zdrowi i oczyszczenie, ale nakłania nas do wykonania pierwszego kroku w kierunku szczęścia.







środa, 12 października 2016

Carnivia. Rozgrzeszenie- Jonathan Holt



Tytuł: Carnivia. Rozgrzeszenie

Autor: Jonathan Holt

Wydawnictwo: Akurat

Liczba stron: 380






Wenecja, na jednej z pięknych plaż zostaje znalezione ciało mężczyzny. Co więcej zwłoki są okaleczone, a zmarły ma na twarzy maskę. Śledztwo prowadzić będzie kapitan Kat Tapo, która dość szybko dociera do informacji, że mord został dokonany zgodnie z rytuałem masonów. W ten sposób karani byli zdrajcy, jednak tak brutalne karanie nie było wykorzystywane w legalnych lożach masońskich. Kapitan wie, że musi odkryć tożsamość mordercy, lecz jej zadanie jest utrudnione przez Włoską elitę, która również jest podejrzana. 

Śledztwo podąża w coraz to innym kierunku, sprowadzając na Kat zagrożenie. Dodatkowo podporucznik Holly Boland przeglądając dokumenty ojca, odkrywa, że ten dotarł jakiegoś do wielkiego spisku. Obie sprawy są ze sobą powiązane, więc Holly i Kat zaczynają współpracę, która ma je doprowadzić do celu. A problemy tylko gromadzą się, szczególnie kiedy programista Daniel, odkrywa, że w utworzonej przez niego komputerowej Wenecji nazwanej Carnivia, pojawił się haker, chcący zawładnąć stroną i wykorzystać ją.


Autor przedstawia nam poplątaną, skomplikowaną historie, a ilość wątków które się pojawiają może szokować i odrobinę przytłaczać. Koniec końców wszystko łączy się ze sobą i zostaje racjonalnie wyjaśnione, a cała intryga jest naprawdę spektakularna. W powieści mamy do czynienia z trzema wątkami, a dokładniej są prowadzone trzy śledztwa.  Obserwujemy poczynania Kat, Holly i Daniela, którzy walczą z zupełnie innymi osobami, by na koniec połączyć siły i rozpocząć wspólną walkę. Autor gdzieś między wierszami porusza kontrowersyjne tematy takie jak sprawa uchodźców, polityka zagraniczna USA i ich chęć dominacji nad Europejskimi państwami, wojny w cyberprzestrzeni i wirtualnym świecie. Stanowisko autora w sprawie polityk Stanów Zjednoczonych pobrzmiewa w tej powieści dość głośno i wyraźnie, nie sposób tego nie zauważyć. Sam wątek masoński, który pojawia się w dochodzeniu prowadzonym przez Kat Tapo jest przedstawiony w dość niewielkim stopniu.


Podczas czytania nie sposób nie zastanawiać i wymyślać, jak te wszystkie historie połączą się w jedną, jak autor rozwiąże prowadzone śledztwa i jaki będzie wielki finał. Oczywiście autor zadbał o każdy szczegół i niespodziewanie dochodzenia łączą się i są spójną całością. Nic nie wydaje się tutaj przekombinowane i sztuczne, a na sam koniec czytelnik nie uśmiechnie się, a otrzyma temat do nieustannych, przygnębiających przemyśleń na temat współczesnego, zakłamanego świata.


„Rozgrzeszenie” autorstwa Jonathana Holta spodoba się osobom interesującym się polityką zagraniczną, zmieniającymi się realiami współczesnego świata oraz tym, którzy mają ochotę choć na moment uciec do świata spisków, intryg i prowadzonych śledztw.








wtorek, 11 października 2016

Czarne światło- Marta Guzowska



Tytuł: Czarne światło

Autor: Marta Guzowska

Wydawnictwo: Burda Książki

Liczba stron: 400





„Czarne światło” to kolejna część z serii z Mario Ybl’em. Byłam ciekawa, jak autorka poradzi sobie z tą powieścią, czy dorówna ona poprzednim historią i jakie emocje będą mną targały po zakończeniu.


Autorka przenosi nas do małego miasta położonego niedaleko Warszawy. Poznajemy małą lokalną społeczność, bardzo zamkniętą na wszystkich przyjezdnych i obcych. Mieszkańcy nie tolerują inności, wszelkiej nowości czy zmian. Zresztą całe miasto osnute jest jakąś ciemną mgłą, atmosfera tam panująca jest pełna grozy i niepokoju. Tym razem Mario zajmuje się pomocą w wykopaliskach i jest zafascynowany nowym odkryciem, jakim są antywampiryczne groby. Dodatkowo ciała znikają z lokalnego cmentarza. Mieszkańcy oczywiście mają swoje podejrzenia, o wszystko co złe oskarżają Maurycego, chłopaka który ze względu na swoją chorobę musi unikać słońca i światła. Antropolog nie ma zamiaru mieszać się w tą tajemniczą sprawę, ale jak zawsze nie udaje mu się uniknąć kłopotów.


Podczas czytania nie sposób było nie zastanawiać się nad tym, dlaczego szkielety znikają z miejsca wykopalisk? Po co ktoś robiłby coś takiego? Pomysły na rozwiązanie tajemnicy kłębiły się w głowie, ale żadne z nich nie wydawał się odpowiedni. Co więcej w powieści pojawia się dużo wątków dotyczących życia prywatnego głównego bohatera. Jednak nie otrzymujemy żadnej odpowiedzi na najważniejsze pytania, nie wiemy dlaczego Mario jest jaki jest, dlaczego zachowuję się w konkretny sposób. Co wpłynęło na jego sposób bycia? Poruszony zostaje wątek terapii na którą uczęszcza mężczyzna i akurat to była dla mnie ciekawa sprawa, jednak niektóre kwestie były zbędne i wydawały się zwykłym zapychaczem.


Najmocniejszym punktem tej historii jest samo miejsce w którym rozgrywa się cała akcja. Miasteczko jest małe, wszyscy mieszkańcy znają się i wiedzą o sobie bardzo dużo, a atmosfera panująca w tamtym miejscu wpływa na czytelnika i pozwala na odczucie tego chłodu i niepokoju. Cała powieść jest świetnie napisana, brak tutaj przypadków, widać że autorka doskonale wszystko przemyślała. Język powieści tak jak w poprzednich książkach Marty Guzowskiej jest lekki i przyjemny, dzięki czemu lekturę czyta się szybko bez trudu.

Jak na dobry kryminał przystało, zakończenie zaskakuje. Miasteczko okazuje się tak tajemnicze jak sądziłam, ale to co wychodzi na jaw wprawiło mnie w zaskoczenie. Cała tajemnica okazuje się prosta, ale odkrycie jej wprost przeciwnie.


Polecam powieść wszystkim tym, którzy pragną przenieść się do małego, nieprzyjemnego miasteczka w którym można poczuć zapach tajemnicy i grozy. Fani antropologii i archeologii również będą usatysfakcjonowani.







piątek, 7 października 2016

Sposób na cholerne szczęśliwe życie- Małgorzata Chmielewska, Piotr Żyłka, Błażej Strzelczyk



Tytuł: Sposób na (cholernie) szczęśliwe życie

Autor: Małgorzata Chmielewska, Piotr Żyłka, Błażej Strzelczyk

Wydawnictwo: WAM

Liczba stron: 280






Rozpoczął się październik i za oknem częściej możemy dostrzec szarość i deszcz niż słońce i błękit nieba. Nasze samopoczucie może niebyt zbyt dobre, czasami pewnie mamy ochotę użalać się nad sobą i narzekać, ale dziś chciałam zaproponować lekturę, która chociaż na chwilę rozwieje ciemne chmury. Nie, książka nie jest receptą na szczęście, ale „Sposób na cholernie szczęśliwe życie” daje porządnego kopa, chęć do życia i działania.


Panowie Błażej Strzelczyk i Piotr Żyłka przeprowadzili wywiad rzeka czyli coś co bardzo lubię czytać z siostrą Małgorzatą Chmielewską, a kto z nas nie słyszał o tej kobiecie?


Cała rozmowa jest wręcz boleśnie szczera, bo przecież ludzie wolą mówić o tym co jest dobre i ładne, zdrowe i piękne, a siostra opowiada o biedzie i chorobach, smutku i trudzie życia. I w całej książce siostra Małgorzata jest tak uderzająco autentyczna, nie ma tutaj przesłodzenia, udawania skromności czy fałszu. I co najważniejsze czytelnik wierzy w każde jej słowo, bo przecież tą kobietę życie nigdy nie rozpieszczało, nic nie przychodziło jej łatwo, bez wyrzeczeń.


Siostra prowadzi Fundację Domy Wspólnoty Chleb Życia, więc kto jak nie ona, wie o tym jak czasami rzeczywistość może przygniatać, jak trudne jest życie, kiedy choroby nie pozwalają na pracę, brak pieniędzy na posiłek, a dookoła są tylko ludzie zapatrzeni w siebie. Jednak ona nie poddaje się i dalej idzie do przodu, dając innym ludziom wszystko co ma, czyli energię, radość, siłę i wielkie pokłady miłości do drugiego człowieka. Sama wychowuję adoptowanego syna, który teraz jest już dorosłym mężczyzną i cierpi na autyzm.


Siostra Małgorzata odpowiada na pytania dotyczące życia, chorób, Kościoła i wiary, mówi o życiu z ludźmi ubogimi i cierpiącymi, wspomina o młodych osobach o świecie pełnym nowoczesnych technologii. Nie omija trudnych tematów, nie boi się szczerych odpowiedzi. Możemy tylko zazdrościć jej siły i pasji do czynienia dobra tutaj na ziemi.



Polecam książkę wszystkim, wierzącym i tym którzy nie wierzą, ponieważ siostra Małgorzata łamie wszelkie schematy i stereotypy, nie osądza, nie ocenia i warto choćby na moment poznać jej prosty świat pełen czegoś, czego tak mało w obecnym świecie – bezinteresownej miłości. 







Wojny szpiegów- Adam Brookes



Tytuł: Wojny szpiegów

Autor: Adam Brookes

Wydawnictwo: Muza

Liczba stron: 560






„Wojny szpiegów” to moje pierwsze spotkanie z thrillerem szpiegowskim, nie wiedziałam czego mogę się spodziewać, ale liczyłam na wciągającą fabułę, tajemnice do wyjaśnienia i akcję niczym z najlepszego filmu o super szpiegach.


Philip Mangan jest dziennikarzem ściśle powiązany z brytyjskim wywiadem, ku swojemu nieszczęściu zostaje zdemaskowany i musi ukrywać się, by ocalić życie. Jego wrogowie to chińskie służby chcące go odnaleźć. Żyjąc w ukryciu nie może pracować, w zasadzie nie może robić zupełnie nie i w głowie już żegna się ze swoją ukochaną pracą. Jednak wszystko zmienia się nieoczekiwanie, kiedy jest świadkiem zamachu terrorystycznego, a później tajemniczy mężczyzna mówi, że przekaże mu informacje na temat sprawców całego wydarzenia. To jednak nie koniec zawiłych spraw, w jednym z miast dochodzi do morderstwa nie byle kogo, bo jednego z współpracowników MI6. Jego życie jest zagrożone bardziej niż wcześniej, a za wszystkim stoi ktoś bardzo, bardzo zły.


„Wojny szpiegów” to powieść dotycząca życia tajnych agentów, którzy często żyją w ukryciu, pełni tajemnic i niewyjaśnionych spraw. Akcja wartko pędzi do przodu i nie pozwala na zatrzymanie się czy nudę. Podczas lektury czytelnika czeka zaskoczenie i niemała niespodzianka, a samo zakończenie aż prosi się o kontynuację. Autor wie o czym pisze, całość pełna jest detali i idealnie dopracowanych szczegółów. Dzięki książce możemy poznać życie i prace agentów specjalnych ich codzienne życie, sposób funkcjonowania i planowania akcji.



Polecam „Wojny szpiegów” wszystkim, którzy mają ochotę zagłębić się w świat szpiegów, agentów i tajemnic, które pojawiają się na każdym kroku. 





czwartek, 6 października 2016

Żyj szybko, kochaj głęboko- Samantha Young



Tytuł: Żyj szybko, kochaj głęboko

Autor: Samantha Young

Cykl: Into the Deep (tom 1)

Wydawnictwo: Burda Książki

Liczba stron: 356




Samantha Young zasłynęła serią „On Dublin Street” tym razem autorka po raz kolejny przenosi nas w okolice Edynburga, jednak poznajemy zupełnie nową historię i innych bohaterów.


Charley to młoda dziewczyna, studentka, która wraz ze swoją przyjaciółką przyjeżdża do Edynburga, by kontynuować swoją edukację. W czasie przeprowadzki poznaje jednego ze studentów, który zaprasza obie dziewczyny na imprezę, tam dziewczyna spotyka swoją wielką, pierwszą miłość – Jake’a. Charley nie chce mieć z nim nic wspólnego, bo poza bolesną przeszłością nic ich już nie łączy. Jednak nagle wszystkie wspomnienia wracają, a życie z byłym chłopakiem kręcącym się w pobliżu staje się bardzo kłopotliwe i męczące.


Cała historia opowiedziana jest z dwóch perspektyw, poznajemy bohaterów w ich teraźniejszości, ale też powracamy do przeszłości, kiedy jeszcze byli parą. Styl pisania autorki jest lekki i dzięki temu bardzo dobry w odbiorze. Powieść nie jest niczym odkrywczym, czy też oryginalnym, pewnie nie chciałabym czytać jej po raz drugi, po lekturze byłam do niej nastawiona obojętnie. Główni bohaterowie byli dość stereotypowi i trudno było zapałać do nich sympatią, wydawali się po prosty nudni. Książce brakowało tego czegoś co zaciekawiłoby, zaintrygowało i wciągnęło.

Wydaje mi się, że lektura zadowoli nastolatki, chociaż główna bohaterka już nią nie jest, to jednak ja tą książkę odbierałam właśnie w takich kategoriach, coś dla nastolatek. Dla dorosłych osób, powieść może wydawać się zbyt infantylna i płytka, brak tutaj poruszeń, emocji czy refleksji.



Polecam książkę „Żyj szybko, kochaj głęboko” wszystkim, którzy lubią powieści dla nastolatek, dotyczące młodzieńczej miłości, rozstań, powrotów i złamanych serc. Dla wszystkich fanów dobra wiadomość jest taka, że pojawi się drugi tom tej serii. 



wtorek, 4 października 2016

Gloria- Monika Błądek



Tytuł: Gloria

Autor: Monika Błądek

Cykl: Sprawiedliwi (tom 1)

Wydawnictwo: Akurat

Liczba stron: 480




„Gloria” to  dystopia, która opowiada o przyszłości Europy w stanie całkowitego rozpadu i zniszczenia. Akcja dzieję się w latach 2025-2035. Wszystko zakończyło się w roku 2025, unia uległa rozpadowi i dobrze nam znany świat przestał istnieć. Nie istnieje już żadna wspólnota państw, nie ma jedności i solidarności, każdy kraj troszczy się tylko i siebie i swoich obywateli. Cała wizja świata jest dość przygnębiająca, Ukraina nie istnieje, teraz to tylko spalona ziemia, w innych państwach obecni są tylko antyterroryści i służby specjalne, które mają za zadanie utrzymać porządek i ład. Nie trudno wyobrazić sobie to wszystko, przecież taki obraz dociera do nas codziennie z różnych części świata. Gloria to nastolatka mieszkająca w Paryżu, dziewczyna zostaje zmuszona do powrotu do Polski, a towarzyszy jej Asłan Zuradow, który jest jej przyjacielem, ale ma też zadanie chronić ją za wszelką cenę.

Asłan jest niezwykle ciekawym bohaterem, otoczonym jakąś łuną tajemniczości i zagadkowości. Zresztą takich osób jak on w powieści jest bardzo dużo. Wszyscy oni są zmuszeni do życia w tajemnicy, w konspiracji walcząc o wolność i władze w nowym świecie, który powoli powstaje. Gloria musi nauczyć się funkcjonować w zupełnie innym społeczeństwie, dawny świat odszedł w zapomnienie, a teraz panują tutaj odmienne reguły. Dziewczyna potrafi walczyć, jest odważna, ale też pełne buntu .

W książce pojawia się też sporo fantastyki mamy obcych, którzy pojawiają się na Ziemi, przylatując z obcych planet i akurat przedstawienie kosmitów w tej powieści było dość odkrywcze i niestereotypowe.

Wydaje mi się, że „Gloria” spodoba się młodszym odbiorcom, bohaterka zachowuje się jak typowa współczesna nastolatka, więc młodzież będzie mogła się z nią śmiało utożsamiać. Dziewczyna będzie zakochiwać się, poszukiwać, odkrywać tajemnice i rozwiązania. Język powieści jest prosty w odbiorze, ale też barwny i bogaty w opisy.

Zawiodłam się troszkę, ponieważ miałam wielką ochotę poczytać o rozpadzie Unii i Europy, a autorka skupiła się bardziej na nowoczesnych technologiach i wątku science fiction z kosmitami na czele. Całość jest też trochę zbyt monotonna i nudna, a tak pokaźna ilość stron nie jest wykorzystana odpowiednio.


„Gloria” to powieść która mnie nie zachwyciła, jednak wydaje mi się, że wśród młodszych odbiorców znajdzie ona swoich fanów.