poniedziałek, 14 grudnia 2015

Zajmę się tobą - Mary Kubica


Tytuł: Zajmę się tobą

Autor: Mary Kubica

Wydawnictwo: HarperCollins Polska

Data wydania: 18 listopada 2015

Liczba stron: 351






Heidi zawsze dużo myślała o innych ludziach. Nigdy nie stawiała swoich potrzeb ponad innych, była pełna empatii i dobroci. Kobieta ma swoją rodzinę, męża i córkę, pracuję jako pracownik socjalny niosąc pomoc potrzebującym. Od zawsze pragnęła jednego, dużej rodziny i domu pełnego dzieci, niestety choroba zniweczyła jej plany i Heidi musiała pogodzić się z tym, że będzie miała tylko jedno dziecko.


Pewnego, deszczowego dnia bohaterka kierując swoje kroki do pracy spotyka młodą dziewczynę z małym dzieckiem w ramionach. Kobieta od razu proponuję jej pomoc, ciepły posiłek i nocleg u siebie w domu. Obca dziewczyna odrzuca jej pomoc, ale zły stan zdrowia maleństwa zmusza ją do przyjęcia pomocnej dłoni Heidi. Niestety dziewczyna nie otwiera się i nie zdradza żadnych informacji o sobie czy też o dziecku, pozostaje tajemnicza i cicha. Wszystko to zaczyna niepokoić męża Heidi, który jest coraz bardziej podejrzliwy i zaniepokojony. Doprowadzony do ostateczności prosi o pomoc detektywa, a informacje które otrzymuje mrożą mu krew w żyłach.


„Zajmę się tobą” to powieść w której teraźniejszość miesza się z przeszłością, razem tworząc spójną całość. Trzeba przyznać, że autorka stworzyła wciągający, zaskakujący i pełen tajemnic thriller psychologiczny od którego trudno się oderwać. Całość wydarzeń obserwujemy z trzech perspektyw Heidi, jej męża oraz dziewczyny, którą przygarnęli pod swój dach. Wydarzenia nabierają tempa, tajemnice powoli wyjaśniają się, wywołując dreszcze na ciele czytelnika, który dowiaduję się prawdy razem z mężem bohaterki. Samo obserwowanie zachowania Heidi zaczyna budzić strach, kobieta zatraca się i nie zauważa zagrożenia, liczy się dla niej tylko małe dziecko, które staje się jej całym światem, doprowadzając do katastrofy.


Podczas czytania, czytelnik zaczyna rozumieć, że powieść nie ma prawa skończyć się szczęśliwie, ofiara musi zostać poniesiona, ktoś będzie cierpiał. Czytelnik ani przez chwilę nie ma prawa się nudzić, wartka akcja nie zwalnia nawet na moment, wydarzenia budzą emocje i zmuszają do myślenia. Każde słowo może zmienić fabułę, zakończenie nie jest znane do ostatniej strony, a poziom napięcia i niepewności stale rośnie. Zakończenie wyniszcza, zasmuca i szokuje. Powieść jest idealnie dopracowana punkt po punkcie, nie można się doczepić do niczego. Jestem przekonana, że nikt nie jest wstanie odkryć, jak zakończy się ta historia.



Mary Kubica stworzyła książkę, którą pochłania się od pierwszej do ostatniej strony. Jest to mroczny thriller psychologiczny, który zostawia po sobie ślad w umysłach czytelników. Polecam każdemu kto pragnie poczuć dreszcz strachu i niepewności, zagłębić się w pełną tajemnic historie, gdzie nieznajoma poznana przypadkiem odmienia życie spokojnej rodziny, doprowadzając wszystko do tragicznego końca. 





niedziela, 6 grudnia 2015

Szczęście do wzięcia - Jason F. Wright

Tytuł: Szczęście do wzięcia
Autor: Jason F. Wright
Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 21 października 2015
Liczba stron: 168



W grudniu prawie każdy zaczyna myśleć o świętach, dzieci staranie tworzą listy do świętego mikołaja, a dorośli planują przedświąteczne zakupy i zastanawiają się ile w tym roku będzie ich kosztowało spędzenie tych wyjątkowych dni w roku.



Książka Szczęście do wzięcia, autorstwa Jasona F. Wrighta zapoczątkowała tradycję Christmas Jars, czyli jednej z najbardziej wyjątkowych akcji charytatywnych w USA, która ma na celu odkładanie do zwykłego, szklanego słoika drobnych pieniędzy, które w czasie Bożego Narodzenia można będzie przekazać tym którzy są w trudnej sytuacji.


Główna bohaterka ma na imię Hope i jej życie od narodzin wydaje się skazane na nieszczęście. Dziewczyna zostaje porzucona przez matkę niedaleko jednej z restauracji, jednak los sprzyja jej, ponieważ akurat tego dnia swój wolny czas spędza tam Louise. Kobieta o dobrym sercu, pełna życzliwości i dobroci, to dzięki niej maleńka Hope znajduję dom pełen ciepła i miłości. Marzeniem dziewczyny jest zostanie dziennikarką i dzięki Louise która wspiera ją w tym na każdym kroku, dziewczynie udaje się skończyć studia i otrzymać dyplom. Kiedy przypadkowo dziewczyna trafia na sprawę tajemniczych słoików, zaczyna swoje prywatne, małe dochodzenie. Dzięki całej sprawie poznaje pewną rodzinę, która opowiada jej swoją historię przywracając jej tym samym wiarę w bezinteresowność i ludzkie dobro.


Książka Jasona F. Wrighta to króciutka, ale jakże pokrzepiająca i dająca nadzieję lektura. Czytelnik zaczynając swoją przygodę z tym tekstem musi być przygotowany na wzruszenie i łzy, a także refleksje, które pojawią się podczas czytania.


Jest to krótka historia, która jest wprost idealna na grudniowe, długie wieczory. Wprowadza nas w nastrój spokoju i świąt. Zachęca do zadumy i zatrzymania się choć na jeden, krótki moment. Sam pomysł świątecznych słoików zachwycił mnie i ożywił wiarę w ducha świąt. Przecież każdy z nas może zrobić coś takiego, wybrać jeden słoik, ozdobić go i położyć w konkretnym miejscu i od czasu do czasu wrzucać do niego jakąś małą, nic nieznaczącą sumę. Pomoc innym uszczęśliwi nas samych, a i sprawi, że ktoś kto przechodzi trudne chwili poczuje trochę wsparcia i miłości. Kiedy tylko zatrzymamy się o rozejrzymy dookoła na pewno znajdziemy kogoś takiego komu można by podarować świąteczny słoik.


Książka oprócz cudownej idei, pokazuję również jak ważna jest rodzina i dom w którym będziemy czuli się chciani i kochani. Jak bezcenne jest poczucie miłości i spokoju, ciepła i serdeczności. Autor daje nam nadzieję i wiarę w to, że warto dążyć do swoich celów, spełniać marzenia i być przy tym dobrym człowiekiem, który potrafi zatrzymać się kiedy jest to konieczne i wesprzeć innych ludzi znajdujących się dookoła.  Ważną refleksją płynącą do nas jest to, że nikt nie jest idealny, każdy popełnia błędy, upada, ale najważniejsze jest by dostrzec własne pomyłki i podnieść się po upadku.

Polecam każdemu bez wyjątku przeczytanie książki pt. Szczęście do wzięcia. Jest to opowieść, która przywraca wiarę, rodzi nadzieję i ożywia miłość. Idealna na święta, ale też każdy inny czas w roku, kiedy odczuwamy potrzebę poczucia odrobiny ciepła bijącej ze stron książki.



Darowane dobro zawsze powraca.




wtorek, 27 października 2015

Diabelski walc- Jonathan Kellerman

Tytuł: Diabelski walc

Autor: Jonathan Kellerman

Wydawnictwo: HarperCollins Polska

Data wydania: 7 października 2015

Liczba stron: 560






    Do jednego ze szpitali, co jakiś czas trafia mała dziewczynka mająca zaledwie półtora roku. Wykuję ona wiele niepokojących objawów, ale lekarze pomimo wykonania wielu specjalistycznych badań nie są w stanie określić, co dolega dziecku. Cała sytuacja wygląda tym bardziej podejrzanie, ponieważ kilka lat temu przed narodzinami dziewczynki jej braciszek zmarł niespodziewanie. Do szpitala zostaje pilnie wezwany psycholog dziecięcy Alex Delaware, którego podejrzenia kierują się w jedną stronę, mianowicie Zespół Münchhausena, jest to choroba która polega na takim krzywdzeniu dzieci przez rodziców, by wywołać objawy somatyczne, które spowodują konieczność umieszczenia pociechy w szpitalu.


Cała sprawa od samego początku wydaje się trudna do rozwiązania tym bardziej, że rodzina małej pacjentki jest bardzo zamożna i wpływowa. Prawie wszystkie udziały szpitala należą właśnie do nich, a dziadek maleńkiej Cassie sprawuję rządy nad placówką. Alex podejmuję trudną walkę i stara się odkryć prawdę. Od samego początku jego podejrzenia padają na matkę dziewczynki, wszystko komplikuję się gdy na parkingu przed szpitalem zostaje znalezione ciało zamordowanego lekarza. Wszystko wskazuję na to, że sprawa nie jest tak oczywista jak mogło się wydawać na początku, a choroba Cassie wiąże się z jakimiś podejrzanymi rodzinnymi sprawami.


„Diabelski walc” od samego początku wciąga, a tajemnicza, zagadkowa aura towarzyszy czytelnikowi do ostatniej strony powieści. Czytając nie jesteśmy wstanie ocenić kto jest dobry, a kto zły, razem z Alexem staramy się rozwikłać tajemnicę i dowiedzieć się kto jest winny. Coraz więcej tropów, pojawiające się ślady, które za chwilę znikają, coraz więcej podejrzanych, to wszystko serwuję nam autor siejąc zamęt w głowach. W książce nie ma osoby bez winy, każdy ma coś na sumieniu, pozornie dobrze ludzie koniec końców okazują się pełni kłamstw.


Sama okładka przyciąga wzrok i zachęca do zapoznania się z treścią książki. Czytelnik będzie zastanawiał się co oznacza człowiek trzymający kurczowa maskotkę, szarego misia. Nie mniej tajemniczy jest sam tytuł. „Diabelski walc” oznacza taniec jaki prowadzi ze sobą lekarze oraz rodzice Cassie, którzy zwodzą specjalistów narażając swoją córkę na cierpienie. Zapewne każdy czytający od początku będzie obstawiał winnego, który będzie się wydawał oczywisty, ale zapewniam że na koniec autor zaskoczy nas wszystkich.



Polecam książkę fanom thrillerów psychologicznych, medycznych oraz powieści kryminalnych, ale też każdemu kto ma ochotę pozbawić się detektywa i zagłębić się w tajemniczą historię, która wciąga i nie pozwala się oderwać. 





piątek, 16 października 2015

Wspieramy dzieci, które kochają czytać, a nie mogą!



Kochamy czytać i nawet nie zastanawiamy się jak bardzo smutne byłoby nasze życie, gdybyśmy, z różnych powodów, nie mogli tego robić…


Dzieci niewidome, z oczywistych względów, nie mogą czytać książek w taki sposób jak my i niestety nie możemy nic z tym zrobić. Często nie mają możliwości czytać nawet książek brajlowskich, ponieważ są poza ich zasięgiem finansowym! Przykładowa powieść dla młodzieży w wydaniu brajlowskim to kilka grubych tomów - koszt wyprodukowania każdego z nich to około 170 złotych, więccała książka (jedna!) to wydatek rzędu 1000 złotych…

Wprowadzając na polski rynek książkę Szczęście do wzięcia, która rozpoczęła jedną z najpiękniejszych akcji charytatywnych w historii Stanów Zjednoczonych Wydawnictwo WAM chce wesprzeć czytelnictwo wśród dzieci niewidomych. Razem z Wami pragniemy pomóc wychowankom Specjalnego Ośrodka Szkolno - Wychowawczego dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących w Krakowie.

Więcej informacji o tym, jak pomóc oraz szczegóły akcje znajdziecie na stroniewww.deon.pl/szczesciedowziecia a recenzja książki Szczęście do wzięcia już niedługo u mnie na blogu:) 



wtorek, 29 września 2015

Ostatnie dni Królika- Anna McPartlin

Tytuł: Ostatnie dni Królika
Autor: Anna McPartlin
Wydawnictwo: HarperCollins
Data wydania: 9 września 2015
Liczba stron: 400



Jak czuję się osoba, która wie ile dni życia jej zostało? Jak zachowuje się rodzina chorego człowieka? Co dzieję się w ich głowach? Jakie myśli pojawiają się i zagnieżdżają w umysłach bliskich? Zapraszam was do poznania królika, odważnej kobiety, która musiała poradzić sobie z własną chorobą, nadchodzącym odejściem i swoim ostatnimi dniami życia.



Mia Hayes jest nazywana przez najbliższe osoby królikiem. Ta czterdziestoletnia kobieta trafia do hospicjum i jedyne co jej zostaje to pożegnanie się z bliskimi i powiedzenie im ostatecznego żegnajcie. Mimo młodego wieku i wielu lat życia, które powinny być przed nią, Mia choruje na raka, który osiągnął ostateczne stadium w którym leczenie nie pomoże, a jedyne co mogą zrobić lekarze to podać jej leki uśmierzające trudny do zniesienia ból. Nasza bohaterka nie udaje zdrowej i silnej, przeciwnie jest świadoma swojego stanu i wie co ją czeka. Mimo to chciałaby żyć trochę dłużej chociażby dla córki, która nadal trzyma się nadziei, że jej mama wróci zdrowa do domu. Wszyscy zdają sobie sprawę z tego co nadchodzi, ale nadal wmawiają sobie, że los może się odmienić i Mia nie odejdzie z tego świata i ich życia.  Rodzice wciąż szukają jakiegoś niezawodnego leku, który cudownie ją uratuję. Grace starsza siostra Królika wie, że już nic nie pomoże Mii, ale i tak oszukuję Juliet, mówiąc, że jej mama może wyzdrowieć. Davey brat kobiety, nie bagatelizuję sprawy i przerywa trasę koncertową, wracając do rodzinnego domu, by być z siostrą w tych ostatnich dniach. Wszyscy są obok umierającej kobiety chcąc pożegnać się i wesprzeć ją jak tylko mogą. Nie wiedzą, że Mia pragnie jeszcze jednego spotkania, kobieta przed śmiercią chciałaby zobaczyć Johnny’ego, swoją miłość z dziecięcych lat.


„Ostatnie dni Królika” to powieść która wzrusza i bawi. Porusza trudny temat, który często jest pomijany w rozmowach z najbliższymi. Bo kto chciałby mówić o śmierci swojej czy bliskich ludzi. Mia musi pozostawić wszystkich i odejść z tego świata, musi pożegnać się ze swoim dzieckiem, powiedzieć mu żegnaj i mieć nadzieję, że poradzi sobie bez niej. Nastoletnia Juliet nie może uwierzyć, że to ostateczny koniec, że jej mam odejdzie i pozostawi ją zupełnie samą. Dziewczyna ma szczęście, dookoła niej jest rodzina, która staje na wysokości zadanie i obiecuję zaopiekować się nią i być obok przez cały czas.


Książka porusza i rozbija czytelnika, pozostawiając go z łzami w oczach, szybko bijących sercem i głową pełną refleksji. Już od pierwszych stron zaczynamy rozmyślać o śmierci, chorobie, naszych bliskich. O tym, jak trudno byłoby w tym momencie odejść i zostawić, to wszystko co mamy. Do samego końca powieść nie traci na wartości, a końcówka wzruszy nawet największego twardziela. Jestem zachwycona tą historią. Losy Mii i jej rodziny, oczarowały mnie i pozostawiły w osłupieniu. Śmiałam się głośno i płakałam, emocje zmieniały się jak w kalejdoskopie. Czytelnik sam nie wie, co za chwilę zaskoczy go na kolejnej stronie. Płacz towarzyszy nam od chwili kiedy tylko rozpoczynamy czytania, a później jest coraz gorzej, płaczemy zaczynając, kontynuując i kończąc tą powieść. Dawno nie odczuwałam takich emocji podczas czytania.

Kiedy zaczynamy pałać sympatią do jakiegoś bohatera, trudniej jest się z nim pożegnać. Tutaj nie chodzi tylko o zakończenie książki i odłożenie jej na półkę, ale o ostateczny koniec. Pożegnanie się z Mią był trudne, przez cały czas mam w głowie to jaka była dzielna i optymistyczna, jak cierpiała i co przechodziła. Trudno zrozumieć dlaczego ktoś musi przechodzić przez to wszystko, dlaczego jedna osoba musi nieść na barkach taki ciężar? Dlaczego  kogoś życie kończy się choć mogłoby być tak piękne i szczęśliwe?


„Ostatnie dni Królika” to książka o której będę wracać, bo nie sposób wymazać ją z pamięci. Jest zabawna, ale też subtelna, dotyka temat delikatnie, ale z siłą. Wszystko jest tutaj zaplanowane, nie ma mowy o przypadku. Od początku wiemy, jak zakończy się walka Mii, ale i tak liczymy na szczęśliwe zakończenie. Anny McPartlin zabiera nas w wyjątkową, emocjonalną podróż z której nie wrócimy już tacy sami. Jestem pewna, że pokochacie tą opowieść, która jest prawdziwa i przesiąknięta realizmem. Bo przecież życie nie zawsze ma szczęśliwe zakończenie. 





wtorek, 15 września 2015

Lato w Nowym Jorku- Wendy Markham

Tytuł: Lato w Nowym Jorku
Autor: Wendy Markham
Wydawnictwo: HarperCollins
Data wydania: 10 sierpnia 2015
Liczba stron: 352


OPIS:

Upalne lato na Manhattanie. Dwudziestoczteroletnia Tracey zostaje w mieście na całe wakacje. Na domiar złego sama, bo Will, początkujący aktor, z którym zamierza żyć długo i szczęśliwie, wyjechał na letnie występy. Wróci do miasta dopiero we wrześniu. Ale czy na pewno do niej? Pełna wątpliwości Tracey postanawia przyjrzeć się własnemu życiu. Zauważa, że wynajmowane mieszkanie to obskurna nora, wymarzona praca w reklamie jest rozczarowaniem, a na idealnym wizerunku Willa widać coraz więcej rys. Zamiast użalać się nad sobą Tracey zamierza działać. Dieta, sport, nowy styl i nowy facet są początkiem życiowej rewolucji.


  Nowy Jork, każdy kto tylko pomyśli o tym mieście, ma przed oczami widok ludzi sukcesu, spełnionych marzeń, lepszego życia. Powieść Wendy Markham „Lato w Nowym Jorku” skutecznie pozwoli nam przedłużyć lato i zapomnieć o zbliżającej się wielkimi krokami jesieni, a co za tym idzie deszczowymi dniami.


Główną bohaterką z którą szybko można się zaprzyjaźnić jest Tracy, młoda dwudziestoczteroletnia dziewczyna, która mieszka w zatłoczonym Nowym Jorku. Opuściła swoje rodzinne miasteczko niespełna trzy lata temu, by przenieść się do metropolii oddalając się od rodziny na osiemset kilometrów. Miała zamiar rozpocząć nowe, ekscytujące życie z wymarzonym mężczyzną u boku, ale nie wszystko okazało się tak cudowne jak sądziła. Trzeba dodać, ze Tracy jest obsesyjnie i ślepo zakochana w swoim wybranku Willu, który nie widzi świata po za swoim nosem i nie jest zbyt mocno zainteresowany swoją dziewczyną, która zrobiłaby dla niego wszystko.


Will potrafi radzić sobie bez Tracy i nie zastanawiając się zbyt długo postanawia wyjechać na trzy miesiące by spełniać się zawodowo jako aktor. Dziewczyna przezywa kryzys, nie wyobraża sobie pozostać samotnie w wielkim mieście w czasie wakacji. Ma nawet pomysł by wyjechać razem z Willem, ale mężczyzna nie jest optymistycznie nastawiony do jej planów, więc mimo wszystko Tracy decyduję się zostać. Po wyjeździe ukochanego nasza bohaterka postanawia zmienić swoje życie, ma zamiar schudnąć i nabrać formy, a przy okazji odkrywa, że jej związek nie był tak idealny jak sądziła.


„Lato w Nowym Jorku” to typowe kobiece czytadło, które może umilić wam zarówno ciepły wieczór jak i deszczowy poranek. Lektura nie wymaga od was wielkiego skupienia, a co za tym idzie czyta się ją niezwykle szybko i przyjemnie, relaksując się przy tym. Główna bohaterka to miła dziewczyna, która można polubić, ale często irytuję swoim zachowaniem i obsesją na punkcie mało ciekawego Willa. Tematyka życiowych zmian, porzucenia wszystkiego i odmiany swojego losu jest bardzo popularna w kobiecej literaturze i chyba każda z nas czasami ma ochotę zmienić choć odrobinę swoją rzeczywistość. Zdecydowanie nie jest to oryginalna lektura, ale niezwykle przyjemna i optymistyczna.


Styl autorki nie jest wyszukany, nie znajdziemy tutaj bogatych metafor i zwrotów, które zapadną nam w pamięć, ale na pewno spędzimy nasz czas przyjemnie i nie będziemy żałować przeczytania tej powieści.



Polecam książkę wszystkim, którzy chcą znaleźć się w pędzącym, tętniącym życiem Nowym Jorku. Zapewniam was, że będziecie bawić się świetnie z szaloną Tracy, która postanowiła zmienić swoje życie. 



poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Doradca smaku 2 - Michel Moran

Tytuł: Doradca smaku 2

Autor: Michel Moran

 Wydawnictwo: Muza










Moda na gotowanie pojawiła się w Polsce już jakiś czas temu, a stacje telewizyjne prześcigają się z propozycjami na coraz to nowsze programy kulinarne, które mają przyciągnąć widzów przed ekrany. Społeczeństwo zaczyna doceniać domową kuchnię, odrzucając na bok Fast foody i szybkie jedzenie, a co za tym idzie coraz więcej osób rozpoczyna przygodę z gotowaniem.


Michele Moran jest francuskim kucharzem, popularność w Polsce zyskał dzięki programowi telewizyjnemu „Doradca smaku”, jednak przełomowym momentem było zostanie jurorem w polskiej edycji programu MasterChef. Jego kuchnia cieszy się uznaniem, a przepisy są chwalone przez większość osób zainteresowanych gotowaniem. Moran postanowił wydać książka w której zamieścił przepisy na dania proste oraz te bardziej wymagające, dzięki czemu każdy może stać się szefem kuchni we własnym domu.


Książka podzielona jest na trzy części takie jak: proste, lekkie oraz szybkie. Jednak nie są one umieszczone w kolejności, a rozrzucone po całej lekturze. Na samym końcu każdy może zapoznać się ze spisem i dość szybko znaleźć interesujący go przepis. Każde danie jest dokładnie przedstawione, a sposób wykonania opisany w szczegółowy i czytelny sposób. Nie sposób nie dostrzec, ilustracji, które wzbogacają książkę kucharską i pozwalają wyobrazić sobie danie, które przygotowujemy. Oprawa jest godna pochwały i jest niebywałym plusem książki, miękka okładka zdecydowanie sprzyja wygodzie korzystania i jest poręczna co ułatwia pracę w kuchni. Autor jest nam wstanie udowodnić, że nawet najtrudniejsze danie jest do wykonania i nie ma takiej potrawy z którą byśmy sobie nie poradzili.  Nawet osoby, które nie radzą sobie w kuchni będą wstanie ugotować coś z książki kucharskiej Morana.



Książka jest jedną z lepszych pozycji kulinarnych na rynku, smakosze zapewne docenią nowe przepisy, którymi dzieli się z nami Michele. Moran nie ograniczył się tylko do jednego rodzaju potraw, dzięki czemu możemy poznać przepisy na dania mięsne, ciasta, ryby i wiele innych. Jestem pewna, że każdy znajdzie w tej  książce coś dla siebie, a ugotowane dania zachwycą wszystkich. Polecam!





poniedziałek, 6 lipca 2015

Dom nad zatoką - Debbie Macomber



Tytuł: Dom nad zatoką

Autor: Debbie Macomber

Cykl: Zatoka Cedrów

Wydawnictwo: HarperCollins









Po pięknym ślubie, powinno nastąpić cudowne, wspólnie spędzone życie, jednak nie każdy ma takie szczęście...

Cecilia i Ian to młode małżeństwo z niespełna rocznym stażem, które niestety planuję rozwód. Kobieta nie spodziewała się, że jej życie będzie tak wyglądało, miała nadzieję, że razem z mężem i córeczką która miała się narodzić będą wiedli spokojne, szczęśliwe życie. Niestety Ian jest marynarzem, a jego praca ma jedną wadę, mężczyzna przez całe miesiące przebywa z daleka od domu, a co za tym idzie od Cecilii. Kiedy następuje przedwczesny poród, Iana nie ma obok, kiedy ich nowo narodzone dziecko umiera, Iana nie ma obok, kiedy maleńka trumienka zostaje złożona do ziemi, Iana nie ma obok. Wszystkie te traumatyczne chwile składają się w jedną i popychają Cecilie do drastycznego kroku, kobieta chce rozwodu. Napotyka jednak na swojej drodze sędzinę, która nie zgadza się na orzeczenie rozwodu i młoda para pozostaje w separacji.


Cała powieść nie jest poświęcona tylko tej dwójce osób, wcześniej wspomniana sędzina to Olivia, ona sama przeżyła śmierć swojego dziecka oraz bolesny rozwód, teraz będzie chciała by młode małżeństwo zawalczyło o swoją miłość. Jej przyjaciółka Grace, przeżywa trudne chwile, małżeństwo które trwało trzydzieści pięć lat, właśnie się skończyło i kobieta zostaje pozostawiona sama sobie. Mamy też postać Justine, kobieta jest córką Olivii i odkąd jej brat zmarł, stara się poradzić sobie z tragedią szukając pocieszenia w ramionach starszych mężczyzn.


Wszystkie historie łączą się ze sobą, może nie bezpośrednio, ale jednak tak. Każda zawiera w sobie nieszczęśliwą miłość i dramat, który niszczy życie bohaterów. Bardzo współczułam Cecili, ale z drugiej strony rozumiałam Iana, przecież taką miał prace, gdyby tylko mógł byłby obok swojej żony w tych trudnych momentach. Tragedia Grace uderzyła we mnie bardzo mocno, przecież jej małżeństwo nie należało do nieudanych, może nie byli bardzo szczęśliwi, ale na pewno nie nieszczęśliwi, a jednak mąż porzucił ją po prostu znikając bez słowa po ponad trzydziestu latach małżeństwa.



Po raz kolejny książka Debbie Macomber sprawiła że wciągnęłam się w świat tego małego miasteczka, przeżywałam wszystkie dramaty bohaterów i zatraciłam się w tej historii. Autorka pisze tak lekko i przyjemnie, a powieść mimo trudnych tematów jest tak ciepła i otula czytelnika. Całość naprawdę chwyta czytelnika za serce i porusza tematy bliskie nam wszystkim z codziennego życia. Polecam wszystkim którzy mają ochotę przeczytać coś o prawdziwym życiu i realnych problemach. 

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Za milion dolarów - Susan Mallery



Tytuł: Za milion dolarów

Autor:Susan Mallery

Wydawnictwo: Harlequin 

Liczba stron: 444







Trzy siostry Julie, Willow oraz Marina otrzymują dziwną propozycję, wydawać by się mogło nie do odrzucenia. Każda z osobna otrzyma milion dolarów, a droga do tej kwoty jest prosta i trudna zarazem. Jedna z nich ma za zadanie poślubić Todda Astona III. Żadna z sióstr nie wykazuję specjalnego zainteresowania pieniędzmi i tajemniczym Toddem, jednak Julie najstarsza z trójki kobiet, decyduję się zaryzykować i wybiera się na randkę w ciemno.


Ku jej zaskoczeniu Todd nie jest stary, brzydki czy po prosto głupi, wprost przeciwnie jest przystojnym, inteligentnym mężczyzną, któremu nic nie brakuję. Dwójka spędza ze sobą uroczą randkę, która niespodziewanie kończy się czymś więcej. Niestety poranek przynosi ze sobą okrutną prawdę, mężczyzna nie nazywa się Todd, jest jego kuzynem. Julie czuję się okrutnie oszukana i wykorzystana, wyrzuca mężczyznę z mieszkania, jednak ich drogi jeszcze się spotkają.


Willow drobna, ale pełna energii siostra, nie jest w stanie wybaczyć tego, że ktoś żartuję sobie z jej rodziny. Wyrusza więc do rezydencji Todda Astona III by rozprawić się z nim i wygarnąć mu co o nim myśli. Jednak drzwi otwiera jej ktoś kto zdecydowanie Toddem nie jest. Cała sytuacja kończy się komicznie, a Willow znajduję się w mieszkaniu szefa ochrony ze skręconą kostką i małymi kociakami w pudełku.


Marina jest najmłodszą z szalonych sióstr i może też najbardziej ułożoną. Postanowiła, że pomoże Julie z organizacją ślubu, osobą która jej towarzyszy jest Todd. Tych dwoje zakochuję się w sobie, ale mężczyzna jest nieufny wobec wszystkich kobiet, które czyhają tylko na jego pieniądze. W ten sam sposób osądza Marinę i odrzuca swoje uczucia do kobiety.


Trzy pary, sześć osób, historie miłosne. Każda z nich zupełnie inna, równie ciekawa i wciągająca.
Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Mallery i niestety muszeęstwierdzić, że romanse to zdecydowanie nie mój gatunek. Opis zachęcił mnie i zaciekawił do sięgnięcia po lekturę, jednak całość okazała się bardzo oczywista i przewidywalna. Może takie powinny być historie miłosne, ale zakochiwanie się chwilę po spotkaniu, i od razu kierowanie swojej relacji tylko w jedną stronę trochę mnie zniesmaczyło i zawiodło.



Całość została podzielona na trzy części czyli tyle ile jest sióstr. Moją ulubioną historią była część związana z Willow, kobieta jest tak zakręcona i szalona, że nie sposób było nie śmiać się czytając tą część. Plusem powieści jest to, że czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie. Styl autorki jest prosty i lekki, akcja toczy się szybko, czytelnik nie męczy się zbyt długimi opisami. Sądzę, że książka spodoba się kobietom niezależnie od wieku, a romantyczny klimat udzieli się wszystkim. 









piątek, 5 czerwca 2015

Mateusz w angielskiej szkole- Aleksandra Engländer-Botten

Tytuł: Mateusz w angielskiej szkole

Autor: Aleksandra Engländer-Botten

Wydawnictwo: Novae Res

Liczba stron: 148

data wydania: 11 marca 2015





           Mateusz jest chłopcem pochodzącym z angielsko- polskiej rodziny, którego poznajemy w momencie gdy ma rozpocząć naukę w klasie trzeciej. Chłopiec wraz z rodziną musiał przeprowadzić się z Gdańska to jednego z miast w Anglii. Jak możemy się spodziewać, Mateuszowi będzie towarzyszyło wiele zabawnych sytuacji związanych z nowym, zupełnie obcym miejscem w którym kultura i zwyczaje są zupełnie inne niż w Polsce.


Dzięki chłopcu mamy szansę poznać Wielką Brytanię od zupełnie odmiennej strony, oczami małego dziecka, które opisuję nam swoje przygody i coraz to ciekawsze spostrzeżenia. Z książki możemy poszerzyć naszą wiedzę na temat życia na wyspach, a szczególnie dowiedzieć się dużo więcej o brytyjskiej szkole, która różni się od naszego rodzinnego podwórka i to dość znacznie. Zresztą nie tylko Mateusz jest zaskoczony odmiennością swojej nowej szkoły, jego mama również nie zawsze wykazuję optymizm i radość z tego co widzi.


Mateusz jest bardzo pozytywnym bohaterem dzięki czemu książkę czyta się z wielką przyjemnością i uśmiechem na twarzy, jego spostrzeżenia nie raz doprowadzają czytelnika do śmiechu i wywołują uśmiech na twarzy. Chłopiec jest promienny i radosny, natomiast jego mama to już zupełnie inna osoba, podchodząca do nowej rzeczywistości chłodno i z dystansem, ale nie można się jej dziwić, ponieważ brytyjski system nauczania zaskoczy pewnie nie jedną osobą, która sięgnie po tą lekturę. Bardzo fajnie można tutaj dostrzec różnice kulturowe, spojrzenie mamy chłopca, typowej polki oraz jej męża anglika z krwi i kości jest zupełnie inne.


Na pewno książka „Mateusz w angielskiej szkole", spodoba się każdemu rodzicowi, który szykuję się do wyjazdu z kraju, ale też osobą które po prostu interesują się Wielką Brytanią i jej kulturą, edukacją czy też zwyczajnie życiem tam.


Pisząc o tej książce nie można nie wspomnieć o bardzo ładnym wydaniu tej pozycji. Co kilka rozdziałów można zobaczyć kolorowe, wielobarwne ilustracje, dzięki którym można nauczyć się chociażby kilku słówek w obcym języku. Jako że całość jest skierowana do dzieci, szata graficzna przyciągnie wzrok każdego nawet starszego odbiorcy.



"Mateuszu w angielskiej szkole" to na pewno książka mądra, która porusza pozornie błahy temat, edukacji dziecka w obcym kraju, jednak gdy bliżej się temu przyjrzeć pojawia się wiele problemowych kwestii. Lektura spodoba się najmłodszym jak i ich rodzicom. Polecam!





czwartek, 30 kwietnia 2015

Zielony zakątek - Debbie Macomber

Tytuł: Zielony zakątek

Autor: Debbie Macomber

Wydawnictwo: Mira

Data wydania: 8 kwietnia 2015

Liczba stron: 464













           Debbie Maccomber jest ponad sześćdziesięcioletnią pisarką, która zachwyca czytelników obyczajowymi powieściami, które opowiadają o codziennych problemach z jakimi zmagać się muszą ludzie na całym świecie.


W książce zielony zakątek autorka opisuje losy całego miasteczka Cedar Cove, powoli przedstawia nam poszczególnych mieszkańców, historie które splatają się i łączą w najmniej oczekiwanych momentach. Powieść wciąga od pierwszych stron, mimo że akcja toczy się  bardzo wolno.


Cedar Cove to małe miasteczko, z pięknym krajobrazem dookoła. Mieszkańcy musza radzić sobie z codziennością, która nie zawsze jest kolorowa i szczęśliwa. Poznajemy między innymi Mary Jo, samotną matkę maleńkiej Noelle, która została porzucona przez nieodpowiedzialnego mężczyznę, który nie nawiązał kontaktu z córką, oraz chcę się wywinąć od płacenia alimentów. Kobieta zakochuję w miłym sąsiedzie, który jest nią zauroczony, ale wie że będzie musiała stoczyć walkę z byłym partnerem. Jej brat Linc ożenił się z dziewczyną pochodząca z bardzo zamożnej rodziny, ślub odbył się w tajemnicy i teraz kiedy rodzina dowiedziała się o wszystkim ojciec jego żony postanawia zniszczyć ich związek. Rachel i Bruce wydają się być pozornie szczęśliwym małżeństwem, jednak wszystko komplikuję się coraz bardziej i prowadzi do katastrofy.


Powieść Debbie to naprawdę przyjemna, ciekawa powieść, która przenosi nas do spokojnej mieściny, gdzie mimo wszystko nie zawsze dzieję się dobrze. Książka spodoba się każdemu czytelnikowi, który szuka obyczajowej historii, osadzonej w pięknym miejscu. Jest to kolejny tom z cyklu Zatoka Cedrów, ale spokojnie można czytać tę część bez znajomości poprzednich. Całość obfituję w wiele wydarzeń i liczba bohaterów jest naprawdę imponująca, historie łączą się tworząc spójną całość.  Osobiście z chęcią przeczytałabym kontynuację zielonego zakątka i dowiedziała się jak potoczyły się losy poszczególnych postaci.


Wątek który wywołał u mnie wiele emocji i wciągnął mnie od pierwszych stron to tajemnicze listy, które odnalazła Mary Jo. Poszukiwania jej i Macka były dla mnie intrygujące i spowodowały wzruszenie.  W powieści znajdujemy cały szereg emocji i problemów, od samotnego rodzicielstwa po problemy z nastolatkami. Mimo spokoju jaki panuję w książce nie jest ona monotonna czy nudna, wprost przeciwnie wciąga czytelnika, który przyzwyczaja się do bohaterów, którzy wydają się dziwnie znajomi, tak jak by mijało się ich na ulicy każdego dnia.



Polecam wszystkim miłośnikom spokojnych i relaksujących historii.