piątek, 5 czerwca 2015

Mateusz w angielskiej szkole- Aleksandra Engländer-Botten

Tytuł: Mateusz w angielskiej szkole

Autor: Aleksandra Engländer-Botten

Wydawnictwo: Novae Res

Liczba stron: 148

data wydania: 11 marca 2015





           Mateusz jest chłopcem pochodzącym z angielsko- polskiej rodziny, którego poznajemy w momencie gdy ma rozpocząć naukę w klasie trzeciej. Chłopiec wraz z rodziną musiał przeprowadzić się z Gdańska to jednego z miast w Anglii. Jak możemy się spodziewać, Mateuszowi będzie towarzyszyło wiele zabawnych sytuacji związanych z nowym, zupełnie obcym miejscem w którym kultura i zwyczaje są zupełnie inne niż w Polsce.


Dzięki chłopcu mamy szansę poznać Wielką Brytanię od zupełnie odmiennej strony, oczami małego dziecka, które opisuję nam swoje przygody i coraz to ciekawsze spostrzeżenia. Z książki możemy poszerzyć naszą wiedzę na temat życia na wyspach, a szczególnie dowiedzieć się dużo więcej o brytyjskiej szkole, która różni się od naszego rodzinnego podwórka i to dość znacznie. Zresztą nie tylko Mateusz jest zaskoczony odmiennością swojej nowej szkoły, jego mama również nie zawsze wykazuję optymizm i radość z tego co widzi.


Mateusz jest bardzo pozytywnym bohaterem dzięki czemu książkę czyta się z wielką przyjemnością i uśmiechem na twarzy, jego spostrzeżenia nie raz doprowadzają czytelnika do śmiechu i wywołują uśmiech na twarzy. Chłopiec jest promienny i radosny, natomiast jego mama to już zupełnie inna osoba, podchodząca do nowej rzeczywistości chłodno i z dystansem, ale nie można się jej dziwić, ponieważ brytyjski system nauczania zaskoczy pewnie nie jedną osobą, która sięgnie po tą lekturę. Bardzo fajnie można tutaj dostrzec różnice kulturowe, spojrzenie mamy chłopca, typowej polki oraz jej męża anglika z krwi i kości jest zupełnie inne.


Na pewno książka „Mateusz w angielskiej szkole", spodoba się każdemu rodzicowi, który szykuję się do wyjazdu z kraju, ale też osobą które po prostu interesują się Wielką Brytanią i jej kulturą, edukacją czy też zwyczajnie życiem tam.


Pisząc o tej książce nie można nie wspomnieć o bardzo ładnym wydaniu tej pozycji. Co kilka rozdziałów można zobaczyć kolorowe, wielobarwne ilustracje, dzięki którym można nauczyć się chociażby kilku słówek w obcym języku. Jako że całość jest skierowana do dzieci, szata graficzna przyciągnie wzrok każdego nawet starszego odbiorcy.



"Mateuszu w angielskiej szkole" to na pewno książka mądra, która porusza pozornie błahy temat, edukacji dziecka w obcym kraju, jednak gdy bliżej się temu przyjrzeć pojawia się wiele problemowych kwestii. Lektura spodoba się najmłodszym jak i ich rodzicom. Polecam!





czwartek, 30 kwietnia 2015

Zielony zakątek - Debbie Macomber

Tytuł: Zielony zakątek

Autor: Debbie Macomber

Wydawnictwo: Mira

Data wydania: 8 kwietnia 2015

Liczba stron: 464













           Debbie Maccomber jest ponad sześćdziesięcioletnią pisarką, która zachwyca czytelników obyczajowymi powieściami, które opowiadają o codziennych problemach z jakimi zmagać się muszą ludzie na całym świecie.


W książce zielony zakątek autorka opisuje losy całego miasteczka Cedar Cove, powoli przedstawia nam poszczególnych mieszkańców, historie które splatają się i łączą w najmniej oczekiwanych momentach. Powieść wciąga od pierwszych stron, mimo że akcja toczy się  bardzo wolno.


Cedar Cove to małe miasteczko, z pięknym krajobrazem dookoła. Mieszkańcy musza radzić sobie z codziennością, która nie zawsze jest kolorowa i szczęśliwa. Poznajemy między innymi Mary Jo, samotną matkę maleńkiej Noelle, która została porzucona przez nieodpowiedzialnego mężczyznę, który nie nawiązał kontaktu z córką, oraz chcę się wywinąć od płacenia alimentów. Kobieta zakochuję w miłym sąsiedzie, który jest nią zauroczony, ale wie że będzie musiała stoczyć walkę z byłym partnerem. Jej brat Linc ożenił się z dziewczyną pochodząca z bardzo zamożnej rodziny, ślub odbył się w tajemnicy i teraz kiedy rodzina dowiedziała się o wszystkim ojciec jego żony postanawia zniszczyć ich związek. Rachel i Bruce wydają się być pozornie szczęśliwym małżeństwem, jednak wszystko komplikuję się coraz bardziej i prowadzi do katastrofy.


Powieść Debbie to naprawdę przyjemna, ciekawa powieść, która przenosi nas do spokojnej mieściny, gdzie mimo wszystko nie zawsze dzieję się dobrze. Książka spodoba się każdemu czytelnikowi, który szuka obyczajowej historii, osadzonej w pięknym miejscu. Jest to kolejny tom z cyklu Zatoka Cedrów, ale spokojnie można czytać tę część bez znajomości poprzednich. Całość obfituję w wiele wydarzeń i liczba bohaterów jest naprawdę imponująca, historie łączą się tworząc spójną całość.  Osobiście z chęcią przeczytałabym kontynuację zielonego zakątka i dowiedziała się jak potoczyły się losy poszczególnych postaci.


Wątek który wywołał u mnie wiele emocji i wciągnął mnie od pierwszych stron to tajemnicze listy, które odnalazła Mary Jo. Poszukiwania jej i Macka były dla mnie intrygujące i spowodowały wzruszenie.  W powieści znajdujemy cały szereg emocji i problemów, od samotnego rodzicielstwa po problemy z nastolatkami. Mimo spokoju jaki panuję w książce nie jest ona monotonna czy nudna, wprost przeciwnie wciąga czytelnika, który przyzwyczaja się do bohaterów, którzy wydają się dziwnie znajomi, tak jak by mijało się ich na ulicy każdego dnia.



Polecam wszystkim miłośnikom spokojnych i relaksujących historii.







niedziela, 19 kwietnia 2015

Barwy miłości - Kathryn Taylor


Tytuł: Barwy miłości

Autor: Kathryn Taylor

Wydawnictwo: Akurat

data wydania: 8 kwietnia 2015

liczba stron: 352


         






                           Dwudziestodwuletnia studentka ekonomi Grace opuszcza swoje rodzinne miasto Chicago i wyrusza w podróż do Londynu, gdzie będzie miała okazję odbywać praktyki w znanej i szanowanej na całym świecie firmie "Huntigton Ventures". Właścicielem firmy jest młody mężczyzna pochodzący z arystokratycznego rodu, Jonathan Huntington. Jest on jednym z najbardziej pożądanych kawalerów w Anglii i nie można się temu dziwić, przystojny, bogaty z nienaganną aparycją wydaje się spełnieniem marzeń wielu kobiet. Pierwsze spotkanie tych dwojga nie należy do najlepszych, Grace targające za sobą wielką walizkę dostrzega swojego szefa przed lotniskiem  i pomyłkowo sądzi, że przyjechał on właśnie po nią. Oczywiście myli się, ponieważ Huntington miał zamiar odebrać przyjaciela, który właśnie przyleciał do niego by rozmawiać z nim na temat  sprawa finansowych i nie tylko. Mimo to mężczyzna oferuję Grece podwiezienie do firmy. Szczęście zdecydowanie nie trzyma się młodej dziewczyny w obcym kraju, po przyjeździe do firmy dowiaduję się, że mieszkanie które miała wynająć wcale nie jest do wynajęcia, i mężczyzna z którym się kontaktowała to zwykły oszust., który wyłudził od niej pieniądze. Jej nowa przyjaciółka z pracy oferuję jej pokój w mieszkaniu w którym mieszka ze znajomymi, a Grece z ulgą i wdzięcznością przyjmuję tą pomoc. Niespodziewanie Jonathan postanawia przenieść dziewczynę do swojego biura i dać jej stanowisko swojej asystentki podczas odbywania praktyk. Mimo ostrzeżeń przyjaciółki, Grace zbliża się coraz bardziej do tajemniczego mężczyzny, a jego pełen sekretów świat wciąga ją krok po kroku coraz głębiej. Jednak szef stawiaj jej warunek: to tylko seks, nic więcej żadnych uczuć, zaangażowania i związku. Już na wstępie mówi jej że nie będzie w stanie jej tego zaoferować, a niedoświadczona Grece ufa mu i zgadza się na wszystko wierząc, że może los się do niej uśmiechnie.


Czytając zdecydowanie można było zauważyć podobieństwa do 50 twarzy Greya, chociażby tajemniczy, bogaty Jonathan wydawał się kreowany na postać Christiana, a Grace niedoświadczona dziewczyna momentami przypominała Anne. Można zauważyć, że autorka wzorowała się na 50 twarzach, jednak na plus warto zauważyć, że stylistycznie Barwy miłości wypadają o niebo lepiej od swojego pierwowzoru. W pierwszym tomie w zasadzie niczego się nie dowiadujemy o postaci tajemniczego Jonathana i choć chcielibyśmy by autorka zdradziła nam chociaż jakiś sekret, musimy czekać do kontynuacji tej serii. Grece nie jest tak słodka i niewinna jak wydaje nam się na początku, potrafi postawić na swoim i omotać sobie mężczyznę wokół palca.


Autorka w ciekawy sposób stworzyła też tło i drugoplanowe postacie do których przyzwyczajamy się i z chęcią czytamy ich perypetie, które choć troszkę odchodzą od głównego wątku. Akcja powieści nie jest spektakularna, toczy się dość spokojnie i powoli zaprasza nas do świata tajemniczych pragnień Jonathana.



Barwy miłości to książka, która nie odkrywa przed nami niczego nowego, ale mimo to  czyta się ją szybko i przyjemnie. Wszystkim którzy zdecydują się na przeczytanie polecam przyjrzeć się okładce, ta piękna maska jest kluczowym elementem tej historii. Polecam wszystkim tym którzy lubują się w tym gatunku literackim, nie zawiedziecie się !




środa, 25 marca 2015

Talon - Julie Kagawa


Tytuł: Talon

Autor: Julie Kagawa

Cykl: Talon (tom 1)

Wydawnictwo: Mira

Data wydania: 18 marca 2015









Opis książki:


Samotnie upadną, razem powstaną.

Przed wiekami członkowie zakonu Świętego Jerzego polowali na smoki. Ukrywając się pod ludzką postacią, smoki przetrwały. Z czasem stały się silne i przebiegłe, gotowe przejąć władzę nad światem. Młodziutka Ember Hill, po wcieleniu się w ludzką postać, zostaje wysłana ze szpiegowską misją do Kalifornii. To dla niej okazja, by zakosztować życia zwykłej nastolatki, nacieszyć się wolnością przed powrotem do Talonu, gdzie czekają na nią wyłącznie obowiązki. Ember jest odważna i zdeterminowana, ale też ulega ludzkim słabościom. Może właśnie dlatego jej misja okaże się tak trudna.



Julie Kagawa to autorka, która dla większości czytelników serią „Żelazny Dwór”, której nie miałam przyjemności czytać. Tym razem zabiera nas w tajemniczą, baśniową podróż do świata, gdzie obok ludzi istnieją też mityczne, legendarne smoki.


Zakon Świętego Jerzego to tajemnicza organizacja, zajmująca się uśmiercaniem smoków. Jej członkowie poświęcają większą część swojego życia na treningi i szkolenia, by być dobrze przygotowanym do ostatecznego starcia z tymi bestiami, które zagrażają światu. Ich działania komplikuję fakt, że smoki zdobyły umiejętność przyjmowania ciał ludzi, i potrafią skutecznie wtopić się w tłum zwykłych mieszkańców miast. Talon  jest to organizacja, która została stworzona przez smok, by kształcić je, chronić i przygotowywać do walki z członkami zakonu.


Ember Hill i jej brat bliźniak Dante, pozornie są zwykłymi ludźmi, ale pod przykrywką ludzkich ciał, znajdują się smoki, które zostały wysłane do słonecznej Kalifornii by nauczyć się żyć tak jak gatunek ludzki, poznać ich zachowania, zwyczaje i kulturę z bliska. Dziewczyna nie mogłaby być bardziej szczęśliwa, nareszcie otrzyma trochę wolności bez ciągłej kontroli ze strony Talonu. To co widzi w Kalifornii zachwyca ją i intryguję, nastolatka bez problemu asymiluję się, zdobywa przyjaciół i czerpie z każdej wolnej chwili w mieście. Niestety nie wszystko idzie po jej myśli, po krótkim czasie wolności i swobody, Talon postanawia wkroczyć w jej życie po raz kolejny i przysyła dwa dorosłe smoki by rozpoczęły szkolenie Ember i jej brata.


Garret nie zna życia po za zakonem. Jego pragnieniem jest zabić jak najwięcej smoków i chłopak wydaje się być stworzonym do tej misji. Walcząc z bronią w ręku czuję się naprawdę szczęśliwy i spełniony. Jednak jego organizacja ma dla niego zupełnie nowe zadanie, wraz z jego przyjacielem, chłopak zostaje wysłany do Kalifornii w celu znalezienia smoka, który podobno gdzieś się ukrywa.  Mają niewiele informacji, wiedzą że jest to dziewczyna i Garret musi ją poznać, zbliżyć się do niej, a później ją zabić.


Tych dwoje spotyka się zupełnie przypadkowo, Ember która nie ma pojęcia kim jest przystojny chłopak, który zawrócił jej w głowie i Garret, który doskonale zdaje sobie sprawę, że ta rudowłosa nastolatka może być legendarnym smokiem, którego musi zabić z zimną krwią.


Z wielką chęcią zabrałam się za czytanie tej książki, pomysł smoków, które walczą z tajną organizacją wydał mi się intrygujący i ciekawy. Niestety książka nie sprostała moim oczekiwaniom, często czytając wydawało mi się, że autorka to nastolatka, która dopiero rozpoczyna swoją przygodę z pisarstwem. Tym co było dla mnie najgorsze i najtrudniejsze do zniesienia to kreacja głównej bohaterki. Ember była tak oczywista w swoim zachowaniu, ale przy tym niezwykle drażniła mnie jej lekkomyślność i porywcze działanie. Dodatkowo była bardzo nudna i nie wnosiła żadnej świeżości i oryginalności. Czasami zastanawiałam się jak ktoś kto był wychowywany na odludziu nagle potrafi tak dobrze dostosować się do życia wśród ludzi, nie obawiać się ich w najmniejszym stopniu. Jedynym plusem tej postaci była jej odwaga, tego zdecydowanie nie można jej odmówić. To samo możne napisać o chłopaku, Garret był po prostu nudny. Jedyną osobą, która zaciekawiła mnie i zaintrygowała do tego stopnia, że czekałam z utęsknieniem na to by się pojawiła był były zbieg z Talonu- Riley. Jego historia była czymś co utrzymywało moją ciekawość na wysokim poziomie.


Ostatecznie pierwsza część serii wprowadza nas w świat smoków i członków zakonu. Ciekawość czytelnika została rozbudzona, zakończenie nie daje nam żadnych odpowiedzi, pojawia się coraz więcej pytań, więc mimo tego, że bohaterowie mnie nie zaciekawili, sama z chęcią sięgnęłabym po kolejną część, by dowiedzieć się co wydarzy się z chociażby tajemniczym zbiegiem z Talonu.
Okładka jest prosta, ale przy tym piękna,  bardzo przyciąga wzrok. Nie sądzę, że można by ominąć tą książkę na wystawie w księgarni.  



Talon nie sprostał moim oczekiwaniom, ale też pozostawił mnie z wieloma pytaniami i spornymi kwestiami, na które mam nadzieję odpowie mi kontynuacja tej serii. Liczę na to, że część druga będzie o niebo lepsza i autorka sprawi, że lepiej poznamy ten tajemniczy, baśniowy świat smoków. Polecam!










wtorek, 27 stycznia 2015

Erica Spindler- w milczeniu


Tytuł: W milczeniu

Autor: Erica Spindler

Wydawnictwo: Harlequin

Data wydania: 16 stycznia 2015

Liczba stron: 496










            Uwielbiam autorów, którzy nigdy nie zawodzą swoich czytelników, a każda ich kolejna książką jest tylko powiększeniem ich cennego dorobku wydawniczego. Tak jest właśnie z powieściami autorstwa Ericy Spindler, nie zwiodłam się jeszcze na żadnej jej pracy i za każdym razem jej książki wciągają mnie w ten tajemniczy, wykreowany świat, w którym każdy może być winnym. Czytając „W milczeniu” po raz kolejny upewniłam się w tym, że twórczość tej autorki, należy do jednej z moich ulubionych.

Avery Chauvin jest dziennikarką, pochodzącą z małego miasteczka  Cypress Springs, która wyprowadziła się do Waszyngtonu by rozpocząć swoją karierę. Całe jej poukładane życie zmienia się, gdy kobieta dowiaduję się, że jej ojciec, popełnił samobójstwo. Śmierć jednej z najbliższych osób, wstrząsnęła bohaterką, dodatkowo nie może ona uwierzyć w to, że jej tata-miejscowy lekarz odebrałby sobie życie. Wszyscy dookoła starają się jej wyjaśnić, że mężczyzna zmienił się po śmierci jej matki i nie był już tą samą osobą, którą znała sprzed lat. Mimo wszystko, Avery nie wierzy w słowa przyjaciół i postanawia na własną rękę dowiedzieć się, co tak naprawdę stało się z jej ojcem. Pierwsze co zmusza ją do myślenia to fakt, że w ostatnim czasie w mieście doszło do wielu samobójstw i tajemniczych zniknięć. Gdy zaczyna zagłębiać się w tą sprawę, w rodzinnym domu odnajduję artykuły dotyczące morderstwa sprzed piętnastu lat. Nie ma pojęcia, dlaczego jej ojciec mógłby zbierać informację na ten temat. Dodatkowo w miasteczku ginie kobieta, chodzą plotki że zaginął też naukowiec, który stara się udowodnić wszystkim, że w miasteczku prężnie działa rada Siedmiu. Kobieta znajduję coraz więcej dowodów na to, że śmierć jej ojca nie miała związku z samobójstwem.


Pani Spindler jak zwykle wciąga czytelnika w nową intrygująca sprawę, a jej niezwykle lekkie pióro sprawia, że powieść czyta się szybko z niesamowitą przyjemnością. Autorka prowadzi akcję w odpowiednim tempie nie przyśpieszając, ani nie zanudzając odbiorcy, a miłym dodatkiem jest pojawiająca się czasami perspektywa mordercy. Jeżeli chodzi o głównych bohaterów to jak zawsze u tej autorki, są oni dość charyzmatyczni i wyraziści. Zakończenie jak zwykle zaskakuję, wprawia w zdziwienie i zapada w pamięć.


Książka „w milczeniu” na pewno przypadnie do gustu wszystkim fanom twórczości Ericy Spindler, a także każdemu kto ma ochotę na ciekawy i pełen tajemnic kryminał.






czwartek, 22 stycznia 2015

Próba uczuć- Tina Reber


Tytuł: Próba uczuć
Autor: Tina Reber
Wydawnictwo: Akurat
data wydania: listopad 2014
liczba stron: 512



„Próba uczuć” autorstwa Tiny Reber to kontynuacja powieści  „Miłości bez scenariusza”. Po przeczytaniu pierwszej części byłam naprawdę zadowolona i z niecierpliwością oczekiwałam kontynuacji tej historii, więc z chęcią sięgnęłam po dalszy ciąg losów znanych wcześniej bohaterów.




Tyran i Ryan zaręczyli się, i zaczęli układać swoje wspólne życie, nic nie zapowiadało nadchodzących kłopotów w ich szczęśliwym i pełnym miłości związku, lecz ciemne chmury nadchodziły coraz szybciej i w końcu rzuciły cień na ich związek. Gdy kariera Ryana rozwijaj się coraz szybciej, Tyran musi poradzić sobie z zazdrością, która wypełnia jej serce. Niestety w świecie gwiazd, roi się od osób, które tylko czekają na potknięcie kogoś sławnego, a intrygi i knucie są na porządku dziennym. Wspólne życie tej dwójki staje pod znakiem zapytania, czy ich relacja przetrwa udowadniając, że nawet w świecie show businessu jest miejsce na prawdziwą miłość?

Jak pamiętamy z pierwszej części, Tyran jest zwykłą kobietą, prowadzącą pub w małym miasteczku, natomiast Ryan jest aktorem, wielką gwiazdą, bożyszczem kobiet na całym świecie. Mimo tego, że pozornie wiedzie im się dobrze i są szczęśliwi będąc razem, wiele osób wątpi i w to, że są w stanie przetrwać razem dłuższy czas. Para stara się udowodnić, że świat myli się, a ich uczucie zwycięży z bezwzględnymi prawami show businessu. Jednak kobieta zaczyna się poddawać i z dnia na dzień, w jej głowie pojawia  się coraz więcej sprzecznych myśli, siejących wątpliwości. Najwięcej bólu sprawiają jej tak zwane sceny erotyczne grane przez Ryana z innymi kobietami, mimo wiary w ukochanego, Tyran zaczyna wątpić w siłę ich miłości, a gdy nagle w ich życie wchodzi była partnerka Ryana, Tyran czuję że jest na przegranej pozycji.

Trzeba przyznać, że całość nie jest może zbyt oryginalna i odkrywcza, ale jest to romans, więc nie spodziewałam się żadnej nowości w tej historii, jednak mimo to, powieść pokazuję nam miłość o którą trzeba walczyć mimo przeciwności losu. Po przeczytaniu książki, czytelnikowi mogą otworzyć się oczy, sława nie jest tak cudowna jak mogłoby się pozornie wydawać, a bycie partnerem znanej osoby, często sprawia wiele bólu i cierpienia.  Lektura w prawdziwy sposób pokazywała nam ukryte cienie sławy i jest to niewątpliwy plus powieści.

Zdecydowanie bardziej podobała mi się jednak pierwsza część tej historii, w tej przeszkadzało mi tak przesłodzone pokazanie miłości między tą dwójką postaci, dodatkowo zbyt duża ilość scen erotycznych również nie przypadła mi do gustu. Mimo wszystko, całość spodobała mi się, i wywarła na mnie pozytywne wrażenie, akcja rozwija się szybko i wciąga czytelnika w świat miłości, zazdrości i świata gwiazd.

Polecam!

wtorek, 6 stycznia 2015

Zachłanni- Magdalena Żelazowska

Tytuł: Zachłanni

Autor: Magdalena Żelazowska

Wydawnictwo: Mira

data wydania: październik 2014

liczba stron: 380






„Zachłanni” jest to debiutancka powieść Magdaleny Żelazowskiej, opowiadająca o pokoleniu słoików czyli najczęściej młodych osób, które ze względy na wykształcenie czy też pracę przeprowadzają się do stolicy.


W książce pojawiają się trzy historie, które łączą się ze sobą, tworząc spójną całość. Na początku poznajemy Pawła, jest to trzydziestoletni mężczyzna, który mieszka wraz ze swoją narzeczoną w wynajmowanej kawalerce. Jest to egoista i narcyz, zapatrzony tylko w samego siebie i w swoje potrzeby, nie obchodzi go los innych osób. Jest nastawiony tylko i wyłącznie na sukces i pieniądze. Tej postaci nie da się polubić, od samego początku budzi odrazę i niechęć, a jego działanie jest karygodne. Jednak wszystko, co kiedyś zrobiliśmy wraca do nas i tak dzieje się też w życiu Pawła, mężczyzna dostaje za swoje.


Następnie poznajemy Ewę, jest to kobieta, której w zasadzie nic nie brakuję, ma piękne mieszkanie, dobrą pracę, jedyne czego potrzeba jej do szczęścia, to posiadanie drugiej osoby z która mogłaby dzielić się tym wszystkim, co ma. Jest na tyle zdesperowana, że postanawia szukać mężczyzny swoich marzeń poprzez Internet. Poznaje różne osoby, ale nie angażuje się w żaden związek i nie zawiązuję bliższych relacji. Nie każda historia kończy się szczęśliwie, niestety w wypadku Ewy brakuję tego szczęśliwego zakończenia i koniec końców, czytelnik nie ma o niej pozytywnego zdania.
Na samym końcu mamy okazję bliższego poznania Asi, czyli narzeczonej Pawła i tutaj wszystkie wątki tej powieści łączą się w spójną całość.



Przyznam się, że powieść spodobała mi się, autorka w bardzo ciekawy sposób podeszła do tematu słoików i jest to pierwsza tego typu historia, którą miałam okazję przeczytać. Wszystkie wydarzenia przedstawione są realistycznie i ukazują w prawdziwy i bolesny sposób realia życia w naszym kraju. W tej książce brakuje zwrotów akcji czy też niespodziewanych wydarzeń, ale całość nakłania nas do refleksji nad swoim postępowaniem i tym jak żyjemy i czym kierujemy się w życiu. Jedynym minusem, jest zbyt depresyjny charakter całości powieści, po przeczytaniu można poczuć się przytłoczonym. Jako debiut „Zachłanni” są książką na naprawdę wysokim poziomie. Ciekawa i interesująca pozycja dla każdego, kto chcę zagłębić się w realia życia obecnych trzydziestolatków. Polecam!