poniedziałek, 24 lutego 2014

Anastezja- Thomas Arnold

Tytuł: Anestezja
Autor: Thomas Arnold
Wydawnictwo: Novae Res
data wydania: 30 września 2013
liczba stron: 386



OPIS:
Detektyw Nicolas Stewart otrzymuje sprawę, która na pierwszy rzut oka wydaje się być beznadziejna. Nowy Jork, Filadelfię, Waszyngton i inne miasta nawiedza fala porwań spędzająca sen z powiek tamtejszej policji, próbującej ukryć prawdę przed opinią publiczną.
Kiedy Kate Frost – dziennikarka z Waszyngtonu i narzeczona Nicolasa Stewarta – staje się przypadkowym świadkiem morderstwa dyrektora nowojorskiej stacji telewizyjnej, jej życie wywraca się do góry nogami. Telefony z ostrzeniami, podejrzenia o zabójstwo, dziwna przesyłka, którą otrzymała od zamordowanego tuż przed śmiercią – to wszystko zaczyna ją coraz bardziej przerażać. Ostatecznie zwraca się z prośbą o pomoc do jedynego człowieka, któremu może zaufać.
Razem z Nickiem otwierają tajemniczą kopertę i detektyw zaczyna coraz bardziej wgłębiać się w jej zawartość. Każde kolejne odkrycie budzi nowe pytania i obawy.
Nieoficjalne śledztwo w sprawie ujawnionego dokumentu prowadzi Nicka do prywatnej kliniki medycznej. Zebrane poszlaki zaczynają łączyć dwie sprawy i przerażająca prawda powoli wychodzi na jaw.




Młody detektyw Nicolas Stewart zaczyna prowadzić śledztwo, które dotyczy niewyjaśnionych zaginięć, z niejasnych przyczyn giną zwyczajni, niczym nie wyróżniający się mieszkańcy Waszyngtonu oraz niedalekich miejscowościach. Okazuję się, że w ostatnim czasie doszło do ogromnej liczby porwań. Ludzie nie mają pojęcia co stało się osobami, które zaginęły bez wieści. Detektyw jest w martwym punkcie, brak dowodów, nie istnieją żadne poszlaki, które mogły by doprowadzić go do rozwiązania tajemnicy. Ofiary nic nie łączy, nie mają ze sobą nic wspólnego. W  tym samym czasie dziennikarka Kate Frost, która jest również narzeczoną detektywa Stewarta, udaje się do Nowego Jorku po odbiór przesyłki dla swojego przełożonego. Otrzymuje ona od dyrektora nowojorskiej stacji telewizyjnej tajemniczą i ogromnie ważną przesyłkę. Jednak po ich spotkaniu dzieje się coś strasznego, z okna na trzydziestym drugim piętrze wypada ciało dyrektora z którym chwilę wcześniej rozmawiała Kate. Dziewczyna nie ma pojęcia co się stało, ale przeczuwa, że zabójstwo mogło mieć związek z przesyłką, którą otrzymała. Nie wiedząc co zrobić, zwraca się o pomoc do swojego narzeczonego.

Kto i dlaczego uprowadza nikomu nieznanych ludzi? Dlaczego nie żąda okupu? Co z tym wszystkim ma wspólnego tajemnicza przesyłka, którą otrzymała Kate?  Czy życie Nicolas i Kate jest w zagrożeniu?
„Anestezja” to debiut polskiego autora, który przedstawia się pseudonimem Thomas Arnold. Gdy czytałam opis fabuły tej książki, nie byłam zachwycona, obawiałam się tej lektury. Zostałam jednak mile zaskoczona, a debiut ten jest jak najbardziej udany. Jest to naprawdę, bardzo dobrze napisana powieść z gatunku sensacyjnego. Akcja ma miejsce w USA, autor przedstawia nam kilka wątków, które później łączą się w jedną spójną całość.  Czytając tą lekturę nie można się nudzić, zwroty akcji, porwania, groźby, strzelaniny , wszystko to co w powieści z tego gatunku znaleźć się powinno. Od samego początku książki, autor zarzuca nas pytaniami, na które chcemy znaleźć odpowiedź, każe nam myśleć, skupić się, działaś razem z naszymi bohaterami.

Z wielką przyjemnością mogę polecić tę książkę każdemu.  Życzyła bym wszystkim pisarzom by ich debiuty wyglądały właśnie w ten sposób. Świetna lektura dla osób kochających powieści z gatunku kryminału, sensacji, thrillera. Polecam!

Moja ocena: 5/6








sobota, 22 lutego 2014

Lubię Cię-Beata Pawlikowska


Tytuł: Lubię Cię
Autor: Beata Pawlikowska
Wydawnictwo: Burda Książki
data wydania: 5 listopada 2013
liczba stron: 48




OPIS:
Moc pozytywnego myślenia.
Świat jest dobry kiedy patrzysz na niego dobrymi oczami.
Bo to, co się w nim dzieje, jest odbierane przez ciebie przez pryzmat wszystkiego, co nosisz w duszy. Jeśli więc oczyścisz swoje serce, niespodziewanie świat wyda ci się lepszy i piękniejszy.

Nowa seria barwnych książek słynnej podróżniczki.
Piękno świata w autorskich fotografiach i pozytywnych tekstach, które dodadzą ci nadziei, wiary we własne siły i przekonania, że życie jest dobre.
Beata Pawlikowska


Kolejna książka z serii „Moc dobrych myśli”, którą miałam okazję przeczytać to „Lubię cię”.  Tak jak i w poprzednich pozycjach tak i również tutaj znajdujemy wspaniałe fotografie, oryginalne zdjęcia które wprowadzą największego pesymistę w pozytywny nastrój.  Książkę można uznać za album ponieważ znajduję się w niej więcej zdjęć niż tekstu, który jest krótkim przerywnikiem.

Autorka pisze między innymi o poczuciu własnej wartości, ogólnym optymistycznym podejściu do życia, świata i samego siebie. Wspomina też o nieprzejmowaniu się opiniami innych osób, o wartościach jakie warto w życiu wyznawać, o radzenie sobie w sytuacjach ciężkich i trudnych. Radzi nam skupić się na realizacji własnych planów i marzeń, odnajdywaniu w każdej rzeczy cząstki szczęścia i radości.

Jak każda książka Beaty Pawlikowskiej tak i tak jest pięknie wydana i oprawiona. Już okładka wywołuje uśmiech na naszych twarzach, zdjęcia widniejące na niej przywołują nas i zapraszają do zapoznania się z całą lekturą. Każdy fan twórczości pani Pawlikowskiej będzie zachwycony posiadając na swojej półce tą serię książek. Warto mieć te małe książeczki przy sobie, gdy czeka na nas trudna sprawa do rozwiązania, konflikt w pracy czy też szkole lub gdy po prostu mamy zły dzień.  Seria napawa optymizmem i poprawia nastrój, pokazując że warto cieszyć się z małych rzeczy.


Moja ocena 6/6







czwartek, 6 lutego 2014

Być kimś, być sobą. Pierwsze 7 dni-Jarosław Podsiadlik

Tytuł: Być kimś, być sobą. Pierwsze 7 dni.
Autor: Jarosław Podsiadlik
Wydawnictwo Innowacyjne Novae Res
data wydania:2013 (data przybliżona)
liczba stron: 178

OPIS:
Krzysiek to zwykły chłopak w wieku gimnazjalnym żyjący w rodzinie bez wsparcia i wzorca. Trudna sytuacja, problemy alkoholowe i przemoc to podstawowe elementy jego życia, z którymi zdążył się już pogodzić. Jedynym miejscem w którym odnajduje spokój jest jego własny pokój. Z czasem jednak i on staje się więzieniem, gdzie monotonia i pytania bez odpowiedzi coraz mocniej oddziałują na chęć zmian. Alternatywą staje się muzyka.



„Być kimś być sobą. Pierwsze 7 dni” to książka którą chciałam przeczytać z wielką chęcią, gdy tylko zapoznałam się z jej opisem.  Dodatkowo do lektury dołączona jest płyta z podkładem muzycznym, co jest nowością na naszym rynku wydawniczym.

Krzysiek to młody chłopak, gimnazjalista, które życie już od młodości nie jest usłane różami. Mieszka z matką, która stara się wiązać koniec z końcem oraz ojcem, alkoholikiem nie przejmującym się niczym dookoła.   Chłopak nie rozumie dlaczego matka trwa w tak beznadziejnym małżeństwie, dodatkowo denerwuję go brak pieniędzy, nierówność społeczna i niesprawiedliwość, którą obserwuję w społeczeństwie.  Próbuje radzić sobie z przytłaczającą rzeczywistością i  z pomocą przychodzą mu słowa, dokładniej pisanie piosenek.

Krzysiek nie poddaje się, ma marzenia i cele. Nie chcę skończyć tak jak większość osób z jego środowiska, pragnie więcej niż jego rówieśnicy. Chcę walczyć z okrutnym losem,  biedą i beznadziejną szarą przyszłością jaka najprawdopodobniej go czeka.  Chłopak powoli poznaje samego siebie, snuje plany, odkrywa swoje możliwości. Ma jednego przyjaciela, który wiernie stoi przy jego boku- Marcin tak jak i Krzysiek pochodzi z dysfunkcyjnej rodziny, która jest niewydolna nie tylko wychowawczo. Właśnie dzięki najlepszemu koledze, Krzysiek ma okazję pierwszy raz w życiu wyjść na koncert grupy rapowej P.I.H. Dzięki  temu wyjściu chłopak jeszcze bardziej zaczyna wierzyć w siebie i swoje marzenia, a muzyka staje się dla niego kotwicą, której mocno się trzyma.

Książkę czyta się niezwykle szybko, autor posługuję się językiem prostym, młodzieżowym. Autor nie koloryzuję, nie przebiera w słowach, wręcz przeciwnie twardo i bezkompromisowo nakreśla obraz szarej blokowej rzeczywistości, pełnej alkoholu, biedy i dysfunkcji.  Czytając jesteśmy świadomi, że takie historie dzieją się na co dzień, a Krzysiek to nie fantastyczny, nierealistyczne bohater, lecz chłopak jakich wielu na polskich osiedlach. Pierwszoosobowa narracja sprawia, że przezywamy wszystko tak jak Krzysiek, obserwujemy życie jego oczyma i przesłanie książki trafia do nas jeszcze mocniej.   Lektura jest naprawdę krótka, bo ma zaledwie 180 stron, ale przesłanie jakie za sobą niesie jest wielkie.

Polecam książkę, każdemu kto ma dość lukrowanych i sztucznych historyjek z nierealnymi bohaterami. „Być kimś być sobą. Pierwsze 7 dni” uderzy w nas realizmem i szarością dnia codziennego.


Moja ocena: 4/6








niedziela, 26 stycznia 2014

Naucz się medytować- Eric Harrison



 Autor: Eric Harrison
Wydawnictwo: STUDIO ASTROPSYCHOLOGII
data wydania: 15 listopada 2012
liczba stron:192


OPIS:

    Medytowanie korzystnie wpływa na każdy aspekt naszego życia. Zwiększa poziom energii, poprawia stan zdrowia, pozwala myśleć i pracować efektywniej oraz bardziej cieszyć się każdym dniem. Osoby medytujące zauważają, że rzadziej palą papierosy, mniej się objadają, a nawet przestają nosić okulary czy faszerować się lekarstwami. To idealne narzędzie służące lepszemu życiu w tym skomplikowanym i nieprzewidywalnym świecie. 

 Dzięki tej książce poznasz najbardziej skuteczne praktyki medytacyjne. Każdy rozdział prezentuje kluczową ideę, po której przedstawiane są konkretne ćwiczenia. Autor objaśnia dlaczego ludzie medytują i jakich nieoczekiwanych korzyści doznają w trakcie swojej nauki. Ukazuje także podstawowe zasady relaksacji i skupiania uwagi oraz podaje różnorodne techniki i sposoby rozpoznawania głębokich stanów umysłu.

 W tym poradniku znajdziesz również wiele minimedytacji, dzięki którym błyskawicznie się zrelaksujesz. Możesz je wykonywać w dowolnej chwili - stojąc w kolejce w supermarkecie czy spacerujesz z psem. Zajmują niewiele czasu i są bardzo przyjemne. Pomogą zredukować Twój stres i rozluźnić Twoje ciało.




Medytowanie stało się w ostatnim czasie bardzo popularne zarówno wśród gwiazd jak i zwykłych nie udzielających się publicznie osób.  Moda na medytacje rozrasta się w szalonym tempie i doszło już nawet do tego, ze powstają specjalne szkoły uczące tej techniki relaksacji.  Mimo to medytacja jest sztuką trudną, a każdy kto kiedykolwiek próbował oczyścić swój umysł ze zbędnym i natrętnych myśli, wie jak duży stanowi to problem. Książka pt. „naucz się medytować” pokazuje nam, że nie jest to tak straszne i trudne jak mówi większość osób.

Eric Harrison, jest pochodzącym z Australii, nauczycielem medytacji. Prowadzi swój własny ośrodek medytacyjny w Perth, oraz prowadzi współprace z międzynarodowymi korporacjami.  Unika powiązań medytacji z religią i wiarą, jest zdania, że jest to bardziej sfera umysłu i psychologii.


Poradnik podzielony jest na trzy części. Pierwsza jest czysto teoretyczna, autor wprowadza nas w tematykę medytacji, wyjaśnia czym jest to zagadnienie,  dowiadujemy się jakich pozytywów możemy się spodziewać po regularnym uprawianiu medytacji. W części drugiej, która jest już odrobinę praktyczna , zostajemy poinstruowani jak wykonywać konkretne techniki, bez problemu możemy przejść do tej części, pomijając część wstępną.  Możemy tam przeczytać o dziesięciu najpopularniejszych sposobach medytacji.  Cześć ostatnia dotyczy praktyki i mówi o tym jak wprowadzić medytację do naszego codziennego życia.

Harrison piszę w sposób zrozumiały i czytelny dla każdego, jego język jest prosty, nie używa on skomplikowanych zwrotów i pojęć. Możemy czytać też o mini medytacjach, które są proste do wykonania i pozwalają nam w codziennych chwilach zrelaksować się i zrzucić napięcie. Książka to zbiór dwudziestu ćwiczeń, które pozwolą nam poznać sposoby medytowania.

„Naucz się medytować” to książka doskonała dla osób początkujących, które dopiero co wchodzą w świat medytowania i kultury dalekiego wschodu. Jest to dobra publikacja, dzięki której  rozpoczniemy przygodę z metodą „uważności”. Poradnik ten mogę polecić każdemu kto zaciekawiony jest tym sposobem oczyszczania ciała i umysłu. Jestem przekonana, że nie zawiedziecie się.

Moja ocena: 5/6










czwartek, 23 stycznia 2014

Myśl pozytywnie-Beata Pawlikowska



Tytuł: Myśl pozytywnie

 Autor: Beata Pawlikowska
Wydawnictwo: Gruner+Jahr Polska G+J
data wydania: 15 stycznia 2014
liczba stron: 48


OPIS:

      Moc pozytywnego myślenia.
Świat jest dobry kiedy patrzysz na niego dobrymi oczami.
Bo to, co się w nim dzieje, jest odbierane przez ciebie przez pryzmat wszystkiego, co nosisz w duszy. Jeśli więc oczyścisz swoje serce, niespodziewanie świat wyda ci się lepszy i piękniejszy.
Nowa seria barwnych książek słynnej podróżniczki.
Piękno świata w autorskich fotografiach i pozytywnych tekstach, które dodadzą ci nadziei, wiary we własne siły i przekonania, że życie jest dobre.


Każdy kto lubił poprzednie książki Beaty Pawlikowskiej, będzie zachwycony nową serią, którą przygotowała dla nas pisarka i podróżniczka.  „Myśl pozytywnie” to zbiór dobrych myśli, pozytywnych słów, zdań pełnych ciepła i miłości.

Teksty pani Pawlikowskiej mimo, że nie ma ich dużo i są bardzo proste, trafiają do czytelników.  Autorka porusza temat pozytywnego myślenia, spoglądania na świat z optymizmem i radością, uczy nas jak doszukiwać się w małych rzeczach, szczęścia.  Trafia w serca odbiorców, pisząc samą prawdę, którą czasami trudno zauważyć. Czytając tą pozycję, uśmiech sam ciśnie się na twarz i nie sposób nie zgodzić się z tekstami Pawlikowskiej.

Sama oprawa graficzna książki, jest nienaganna wręcz perfekcyjna. Twarda okładka, piękne ilustrację w środku wpływają na nasz odbiór lektury i potęgują nasze zadowolenie.

Nie sposób nie myśleć pozytywnie po przeczytaniu tej tryskającej radością i dobrymi radami książce. Po raz kolejny możemy podziękować pani Beacie za antydepresant, po zażyciu którego nawet najtrudniejsze sytuacje można bardzo łatwo przezwyciężyć.


Moja ocena: 6/6











sobota, 18 stycznia 2014

Philipp Lahm. Drobna różnica, czyli jak zostać piłkarzem-Philipp Lahm




Tytuł: Philipp Lahm. Drobna różnica, czyli jak zostać piłkarzem

Autor: Philipp Lahm
wydawnictwo: Sine Qua Non
liczba stron: 240


OPIS:


Gdy był chłopcem, po prostu lubił grać w piłkę.

 Dziś jest kapitanem reprezentacji narodowej oraz Bayernu Monachium.

 Swoimi porywającymi występami Philipp Lahm doprowadził Niemcy na podium mistrzostw świata, a Bayern Monachium na szczyt Ligi Mistrzów. Jego niezawodna i inteligentna gra sprawiła, że na stałe zapisał się w historii światowego futbolu.

 Piłkarz opowiada o tym, jak z chłopca biegającego po szkolnym boisku stał się wielką gwiazdą. Opisuje niezapomniane chwile niemieckiej piłki nożnej, a także pozwala zajrzeć za kulisy Bundesligi, Ligi Mistrzów oraz największych turniejów piłkarskich. Po raz pierwszy zdradza pikantne szczegóły dotyczące jego życia osobistego i mówi o niespodziance zarządu, na skutek której musiał zmienić mieszkanie. Wyjaśnia, dlaczego w Bayernie polegli Jürgen Klinsmann, Felix Magath oraz Louis van Gaal.

 Poza nieznanymi faktami i wątkami sensacyjnymi Drobna różnica to również rzetelna i uczciwa autobiografia, a także źródło odpowiedzi na wiele kluczowych pytań. Co tak naprawdę wydarzyło się w ostatnich latach w reprezentacji Niemiec i czemu mistrzostwa Europy w 2004 roku okazały się totalną klapą? Kto był prawdziwym liderem, kiedy kadrę prowadził Jürgen Klinsmann? Dlaczego piłkarze w trakcie spotkania z Anglią na mistrzostwach świata w 2010 roku musieli się śmiać?

 Dzięki tej książce fani uzyskają możliwość spojrzenia na futbol z zaskakującej perspektywy, a pozostali czytelnicy otrzymają kompleksowe wprowadzenie do najpopularniejszej dyscypliny świata.




Tylko kibice mogą zrozumieć to uczucie kiedy w dłoni trzyma się biografię swojego ulubionego piłkarza i powoli strona po stronie przeżywa się wszystkie wydarzenia z życia naszego ukochanego sportowca. Philipp Lahm jest moim ulubionym piłkarzem i jego biografia wywołała u mnie cały szereg emocji.
Książka jest… cóż cudowna, ale niczego innego nie spodziewałam się po Phillipie Lahmie.  Biografię, a właściwie autobiografię czyta się bardzo szybko i przyjemnie dzięki stylowi w jakim jest napisana, język zrozumiały dla każdego czytelnika doprawiony szczyptą humoru i błyskotliwością.  Rozdziały opowiadają o wszystkim co ważne dla piłkarza, ale nie utrzymują one książki w sztywnych ramach, wręcz przeciwnie zachowują względny porządek i ułatwiają czytanie.

Jak wiadomo książka uznana była za kontrowersyjną, a to wszystko zasługa samego autora. Philipp nie owijając w bawełnę wypowiadał się na tematy tabu, prostuję historię krążące w świecie futbolu.  Jest szczery i bezpośredni i właśnie dzięki temu ta lektura jest tak dobra i wyrazista.  Dowiadujemy się co dzieje się przed i po meczach, wchodzimy za kulisy reprezentacji Niemiec jak i Bayernu Monachium.  Lahm nie bał się krytykować, nie oszczędzał nikogo nawet trenerów z którymi miał okazje pracować.

Czytając nie można było nie dostrzec jaką wielką pasją jest dla piłkarza piłka nożna, jest ona całym jego życiem. Opisy poszczególnych meczy po których my kibice wylewaliśmy morze łez, pisane z jego perspektywy zrobiły na mnie wielkie wrażenie. Przecież wszystkie te wydarzenia nadal są przed moimi oczami, pamiętam te bramki, chwile radości jak i smutku. Każdy z nas pamięta finał Euro 2008 czy też Mundial w RPA. To są  wspomnienia, które w tej biografii odkrywamy z niesamowitym piłkarzem. Philipp daje też pożyteczne i ważne wskazówki młodym piłkarzom, którzy dopiero co zaczynają swoją przygodę z piłką.

Książkę poleciłabym każdemu kibicowi, a w szczególności fanom Philippa Lahma ze swojego doświadczenia wiem, że ci drudzy będą zachwyceni tą lekturą.


Moja ocena: 6/6







wtorek, 31 grudnia 2013

Przywróceni- Jason Mott



Tytuł: Przywróceni
Autor: Jason Mott
wydawnictwo: Mira
data wydania:  20 listopada 2013
liczba stron: 400



OPIS:
Na całym świecie ci, których kiedyś kochano, a którzy odeszli na zawsze, w niepojęty sposób powracają na ziemię. Nie mają żadnych nadprzyrodzonych zdolności. Są w wieku, w którym umarli, podczas gdy ich bliscy zdążyli się zestarzeć lub ułożyć sobie życie z kimś innym. Przywróceni pragną tylko jednego - odzyskać dawne życie. To, które odebrała im śmierć. Żyjący różnie reagują na ich powrót: jedni witają ich z otwartymi ramionami, inni są nieufni, jeszcze inni zrobią wszystko, by się ich pozbyć. Przywróconych zaczyna przybywać. Wszyscy zastanawiają się, ilu jeszcze może wrócić. Świat stopniowo zaczyna ogarniać niepokój, stawiając każdego przed koniecznością dokonywania trudnych wyborów. Nikt nie wie, jak to możliwe, ani dlaczego tak się dzieje. Nikt też nie potrafi powiedzieć, czy to cud, czy zapowiedź końca. Po spektakularnej aukcji prawa do ekranizacji książki zostały sprzedane firmie producenckiej Brada Pitta, Plan B.



Śmierć kończy nasze życie. Przenosimy się do innego świata, podobno lepszego, ale pozostawiamy swoich bliskich.  I to właśnie rodzina, przyjaciele muszą zmagać się ze stratą ukochanej osoby. Radzą sobie na różne sposoby, zamykają się w sobie, uciekają od przeszłości, odwiedzają cmentarz, rozmawiają ze zmarłym. Poszukują pocieszenia, błagają by jeszcze choć raz spotkać się ze zmarłym , ale w realnym świecie jest to niemożliwe. Za to wszystko możliwe jest w fikcji literackiej.

W powieści „Przywróceni” Jasona Motta zmarłe osoby zaczęły powracać na ziemię wiele lat po śmierci. I mimo upływu tak długiego czasu ich ciała nie uległy zmianie, wyglądają tak samo jak w dzień śmierci. W roku 1966 zmarł mały  syn Harolda i Lucille. Miał tylko osiem lat i był jedynym dzieckiem swoich rodziców.  Utopił się w dzień swoich urodzin, pozostawiając swoja rodzinę w rozpaczy. Cierpienie i ból po stracie, zapanowało w rodzinie i mimo lat, żałoba nie opuściła domu. Był to zwykły dzień kiedy w domu rozległo się pukanie, a Harold otworzył drzwi, na zewnątrz dostrzegł swojego syna, ośmioletniego syna, którego ostatnio widział w dniu pogrzebu. Od tego momentu wszystko uległo zmianie, a w spokojnym miasteczku pojawiało się coraz więcej przywróconych.

Pomysł na fabułę był naprawdę świetny, po przeczytaniu opisu książki nie mogłam się doczekać, kiedy zacznę ją czytać. Oczekiwałam dreszczowca, który nie pozwoli mi spać, a na moich plecach będą czuła dreszcze strachu.  Niestety powieść mnie rozczarowała, akcja toczyła się zbyt wolno i naprawdę nie mogłam poczuć się zainteresowana wydarzeniami. Największym minusem lektury stały się dla mnie opisy. Było ich zdecydowanie zbyt dużo.   Opowieść ukazana nam czytelnikom przez autora jest refleksyjna i zmuszająca do przemyśleń i zastanowienia się nad własnym życiem. Autor pokazuję nam wizję świata bliskiego apokalipsy. Zmarli wracają, rodziny cieszą się radują, ale czy na pewno?  Nie każdy cieszy się z powrotów zmarłych, ludzie dzielą się na dwa obozy. Na całym świecie powstają miejsca, w których w nieludzkich warunkach są  przetrzymywani przywróceni.  Społeczeństwo nie wie co myśleć czy to co dzieje się jest początkiem końca świata czy nową historią w dziejach ludzkości.

„Przywróceni” to debiut literacki Jasona Motta, i jak na debiut naprawdę nie można się do niczego przyczepić, język powieści jest perfekcyjny, warsztat pisarski autora jest na najwyższym poziomie. Powieść ta posiada magiczny klimat, który utrzymuje się nawet po zakończeniu lektury. 

Jeżeli jesteś wymagającym czytelnikiem, szukasz dobrej psychologicznej powieści z atmosferą i klimatem tajemnicy to Przywróceni są zdecydowanie książką dla Ciebie. Książka pełna jest pytań, zmusza do refleksji i zatrzymania się na moment. Każdy z nas znajdzie w niej coś dla siebie, bo przecież każdy stracił kogoś bezpowrotnie.  Wyobraźmy sobie, że powraca ktoś, kto przecież odszedł podobno na zawsze…

Moja ocena: 3/6