wtorek, 21 czerwca 2016

Medytacje buddyjskie. Współczesny podręcznik osiągania wyższego stanu świadomości- Bhante Gunaratana



Tytuł: Medytacje buddyjskie. Współczesny podręcznik osiągania wyższego stanu świadomości

Autor: Bhante Gunaratana

Wydawnictwo: Stu­dio Astropsychologii






Bhante Henepola Gunaratana, filozof, wykładowca, mnich nauczający buddyzmu. W swojej książce „Medytacje buddyjskie” pokazuje, jak ważne dotarcie do korzeni, poznanie historii i celu medytacji, by móc osiągnąć ten stan spokoju i oczyszczenia.


Tematem książki jest medytacja vipassana, czyli medytacja wglądu, która jest praktykowana w południowym buddyzmie. Medytacja ta pozwala na głębokie wejrzenie w naturę świata i ludzi, odkrycie i zrozumienia w jaki sposób funkcjonuje świat i społeczeństwo. Jest ona czasochłonna, wymaga wielkich pokładów cierpliwości i poświęcenia.


Jeżeli ktoś potrzebuje spokoju, chcę uniknąć stresu, czy też pozbyć się niechcianych, negatywnych uczuć, koniecznie będzie musiał wygospodarować wolną chwilę i spróbować medytacji, a ten poradnik z pewnością świetnie do tego przygotuje. Czytając człowiek zaczyna odczuwać spokój, wycisza się i zaczyna odczuwać kontrolę nad swoim życiem. Sama medytacja pomoże zharmonizować życie, odciąć od pędu codziennego życia i odkryć samego siebie.

Informacje na temat medytacji są przedstawione w dokładny sposób, czytelnik na pewno dowie się czegoś nowego, o czym wcześniej nie miał pojęcia. A samą książkę poznać uznać za przewodnik po medytacji. Czytanie nie sprawi nikomu problemów, ani nie zamęczy, ponieważ autor stosuje lekki, swobodny język, który przypadnie do gustu większości odbiorców.



Jeśli tylko ktoś jest zainteresowany tematem medytacji, poszukuje spokoju i ciszy, ta książka jest idealnym źródłem wiedzy. Polecam!





niedziela, 19 czerwca 2016

Japoński kochanek- Isabel Allende

Tytuł: Japoński kochanek

Autor: Isabel Allende

Wydawnictwo: Muza

Data wydania: 18 maja 2016

Liczba stron: 320





Lark House, Dom Skowronka to dom starców w którym zamieszkują osoby, które samodzielnie postanowiły spędzić lata swojej starości w takim miejscu wraz z innymi mieszkańcami. To właśnie tam pomieszkują bohaterowie książki „Japoński kochanek” autorstwa Isabel Allende.


Alma Belasco to starsza, elegancka pani, która chce swój ostatni etap życia spędzić w Lark Hause. W tym specyficznym miejscu poznaje Irinę, młodą kobietę, która tam pracuje. Młoda pracownica doświadczona ciężko przez życie, zostaje zatrudniona jako asystentka Almy. Seth jest wnukiem majętnej Almy i kiedy zauważa jej asystentkę, postanawia, że zrobi wszystko, byleby tylko dziewczyna zwróciła na niego uwagę. Łączy ich historia życia Almy, jej miłości, którą stał się Ichimea Fukuda. Tych dwoje żyło w czasach, gdy miłość taka, jak ich była zakazane, dzieliło ich wszystko, jednak oni postanowili zawalczyć o swoje uczucie. Alma miała jednak męża Nathaniela, który również żył ukrywając tajemnice, które wyjawił dopiero na łożu śmierci. Życie tej dwójki było specyficzne, żeby nie określić go mianem dziwnego. Nie żyli według zasad określonych z góry, za nic mieli wymogi społeczne, jednak wspierali się i byli dla siebie wszystkim co potrzebne było w życiu.

Irina poznała historię rodziny Almy, poplątane losy wielu ludzi, którzy musieli utrzymywać swoje sekrety do samego końca. Jednak dziewczyna również nie wiedzie beztroskiego życia, a poznanie Almy sprawia, że otwiera się i wyjawia swoje tajemnice.


Powieść autorstwa Isabel Allende to niezwykle ciepła historia o wielu obliczach miłości, o małżeństwach, sekretach i zaufaniu.  Podczas czytania śledzimy opowiedziane historie, poznajemy losy naszych bohaterów i zaczynamy rozumieć ich postępowanie.  „Japoński kochanek” to opowieść pełna bólu i tęsknoty, mówiąca o trudach dawnego życia, zderzenia kultur czy ukrywanych uczuć. Książka wzrusza, całość przedstawiona jest w subtelny, delikatny sposób, a miłość której nie brakuje w tej historii zachwyca swoją prawdziwością.

Książka zmusza nas do myślenia o przeszłości swojej i naszych bliskich, do zastanowienia się na tajemnicami i sekretami, które sami nosimy i skrzętnie skrywamy. To opowieść o starości, o śmierci i życiu, o przemijaniu przed którym nie ucieknie nikt z nas. Autorka w ciekawy sposób przedstawiła nam miłość z zupełnie innej perspektywy, czytając nie ma się ochoty potępiać czy oceniać, wręcz przeciwnie zaczyna się rozumieć konkretne kroki bohaterów. To nie jest szczęśliwa historia, ma w sobie dużo bólu, ale też nadziei, która rozświetla nawet najgorsze momenty.



„Japoński kochanek” to wyjątkowa, wzruszająca powieść, która zachwyci każdego wymagającego czytelnika o otwartym umyśle. Czytanie tej książki to prawdziwa uczta dla ducha. 






piątek, 17 czerwca 2016

Weź mnie za rękę- Tove Alsterdal

Tytuł: Weź mnie za rękę

Autor: Tove Alsterdal

Wydawnictwo:  Muza

Data wydania:11 maja 2016

Liczba stron: 560





Tove Alsterdal to szwedzka autorka, której trzy powieści zostały wydane w Polsce. „Weź mnie za rękę” to moje drugie spotkanie z twórczością tej Pani. Najlepszą reklamą tego kryminału, może być nagroda najlepszej szwedzkiej powieści kryminalnej roku 2014. Już drugi raz jestem zachwycona twórczością Alsterdal, intrygująca tematyka, ciekawa fabuła, tajemnice do odkrycia oraz bogate tło psychologiczne. Kryminał ma wszystko, co zachwyci wymagającego czytelnika, lektura wciąga i nie pozwala o sobie zapomnieć.


Charlie Eriksson jest młodą kobietą, pozornie posiada wszystko jednak nieoczekiwanie ginie, a wszystkie poszlaki wskazują jasno na samobójstwo. Jednak pojawiają się pewne zeznania, które poddają w wątpliwość całe dochodzenie i profil psychologiczny Charlie. Pewien bezdomny mężczyzna, jest pewien, że widział kobietę, wychodzącą w nocy z klubu w towarzystwie mężczyzny, który nie budził zaufania. Policja nie ufa słowom mężczyzny, bezdomny nie jest osobą godną ich uwagi, więc szybko wyrzucają jego słowa z głowy.


Siostra zmarłej kobiety, musi zorganizować wszystko po śmierci Charlie, na jej barki spada między innymi uporządkowanie jej prywatnych rzeczy. Siostry nie były ze sobą blisko, przeciwnie nawet ze sobą nie rozmawiały. Mimo kiepskich relacji, Helen chcę odkryć, co było przyczyną śmierci jej siostry, dlaczego postanowiła odebrać sobie życie. Prywatne śledztwo Helen doprowadzi ją do Argentyny oraz odkryje wstydliwe sekrety jej całej rodziny. Matka obu kobiet, zostawiła je, kiedy były małymi dziewczynkami. Wyjechała w latach siedemdziesiątych do Argentyny, a tam ślad po niej zaginął, jedyne znaki mówią, że kobieta mogła zostać jedną z ofiar krwawych walk.


Akcja tej powieści kryminalnej utrzymana jest we współczesnych czasach, jednak czasami fabuła przenosi się do roku 1978. Autorka w bardzo ciekawy sposób opisała walki rozgrywające się na terenie Argentyny. To wszystko działo się naprawdę, w nie tak odległej przeszłości, jednak mam wrażenie, że wszystko to zostało już zapomniane. Ten dramat mający miejsce w Argentynie przeraża i jest bardzo ważną częścią powieści.


Śledztwo Helen przez cały czas sprowadza się właśnie do Argentyny, aby odkryć przyczynę śmierci swojej siostry musi odkryć tajemnice matki, a przy okazji wyciągnąć na światło dziennie brudy całej swojej rodziny.


Powieść Alsterdal prowadzi czytelnika poprzez wydarzenia, ale też przez tajemnice ludzkiej psychiki, poszukiwanie odpowiedzi prowadzi główną bohaterkę przez emocjonalną, trudną i bolesną podróż.

„Weź mnie za rękę”, to świetnie napisany kryminał, który napisany jest na wysokim poziomie. Wątek kryminalny zaskakuję nieoczekiwanymi zwrotami akcji, utrzymując czytelnika w ciągłym napięciu. Wątek historycznych wydarzeń ciekawie łączy i splata teraźniejszość z przeszłością. Bardzo mocnym elementem powieści jest wątek psychologiczny oraz dobrze stworzone kreacje bohaterów. Tove Alsterdal stworzyła kryminał, który nie skupia się tylko na tajemniczej śmierci jednej z kobiet, lecz opowiada o historii rodzinnej, tajemnicach z przeszłości i podjętych wcześniej decyzjach, których konsekwencje pojawiają się wiele lat później





czwartek, 16 czerwca 2016

Kraków niezłomnych 1946- Paweł Słomiak

Tytuł: Kraków niezłomnych 1946

Autor: Paweł Słomiak

Wydawnictwo: Novae Res

Data wydania: 2016

Liczba stron: 248





1 marca obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Po wojnie w kraju zaczął panować nowy porządek i władza za cel przyjęła sobie zwalczenie bandytów, właśnie taki mianem byli określanie Żołnierze Wyklęci, którzy nie złożyli broni.

Książka opowiada historie właśnie tych żołnierzy, którzy w czasie wojny przelewali swą krew, ginęli, poświęcali życie by w szeregach Armii Krajowej walczyć o niepodległość naszego kraju. Nie mieli pojęcia, że wojna toczyła się również za zamkniętymi drzwiami gabinetów, że to tam podejmowane były najważniejsze decyzje i tak naprawdę to co działo się nie miało większego znaczenia, ponieważ pewne decyzje zostały już podjęte, a komuniści przejmą władze w państwie.

Po zakończeniu wojny, Żołnierze Wyklęci nadal walczyli, jednak musieli zejść do podziemia, ponieważ nowa władza chciała ich wyeliminować i skutecznie wymazała ich z kart historii. Obecnie temat Żołnierzy Wyklętych budzi wiele dyskusji, nadal jest tematem emocjonalnym. Powoli zmienia się do tych niezłomnych bohaterów, pojawia się coraz więcej publikacji opisujących ich losy i stoczone walki. Jednak nadal temat budzi kontrowersje, a część osób nazywa niezłomnych, bandytami.

Autor przedstawia losy wielu żołnierzy, którzy nie pogodzili się z nowymi porządkami, tym razem mamy okazję poznać wyklętych z krakowskiego oddziału, który 1 946 roku rozbił więzienie św. Michała. Fabuła skupia się właśnie na tej akcji, mamy też okazje poznać Kraków, jako miejsce w którym skupiała się polskość. Widzimy miasto tuż po wojnie, zniszczone, zmagające się z trudami nowego życia. Zaskakujące są opisy poszczególnych sytuacji i miejsc, widać, że autor podszedł do swojej pracy rzetelnie. Warto też wspomnieć, że wydarzenia opisywane w książce „Kraków niezłomnych 1946” autorstwa Pawła Słomiaka, są autentyczne i zdarzyły się naprawdę.

Bardzo  spodobał mi się sposób przedstawienia żołnierzy, oczywiście nikt nie umniejsza im bohaterstwa, jednak autor przedstawił ich jako zwyczajnych ludzi, którzy zmagają się z wątpliwościami, problemami dnia codziennego, dylematami. Nie byli idealni, byli tacy jak my, pełni pasji, czasami pozwalający sobie działać impulsywnie i bez namysłu.



Książka jest ważną pozycją, po którą pewni sięgną osoby zainteresowane historią Polski oraz samymi Wyklętymi.  Autor swoją dokładnością opisów, pozwolił nam przenieść się do tamtych czasów i poznać bliżej losy Żołnierzy zepchniętych do podziemia. 







Kobieta o imieniu Liz- Krystian Warzocha

Tytuł: Kobieta o imieniu Liz

Autor: Krystian Warzocha

Wydawnictwo: Novae Res

Liczba stron: 328








Alex pojawia się w chwili, gdy Liz potrzebuje pomocy. Przystojny mężczyzna ratuje ją i znika, taka kolej rzeczy, nieznajomi rzadko pojawiają się w naszym życiu na dłużej, jednak nie w tym wypadku. Kobieta nie spodziewa się, że będzie miała szanse spotkać Alexa jeszcze raz, niespodziewanie wpada na niego w kawiarni. Zaczynają się spotykać, a przypadkowe spotkanie kończy się związkiem tej dwójki. Zakochani mają zamiar założyć prawdziwą rodzinę, stworzyć szczęśliwy i pełen miłości dom dla jakiegoś dziecka. I jak to zwykle bywa, wszystko potoczyłoby się jak w bajce, gdyby nie pewna osoba, które będzie robiła wszystko, by cudowna, sielankowa wizja życia Liz i Alexa nie miała prawa się ziścić.


Książka zaczyna się sielankowo, później dochodzi do pewnego wypadku, dzięki któremu nasi bohaterowie poznają się, spotykają, a później zaczynają być parą, jednak wszystko co dobre musi się kiedyś skończyć i tak jest również w tym przypadku. Przeszłość odzywa się niespodziewanie i miesza w ich poukładanym życiu. Bohaterowie budzą sympatię czytelnika od pierwszych stron, jedynym minusem może być to, że są mało realistyczni wręcz idealnie cudowni. Za to negatywne postaci są złe do szpiku kości i od razu można stwierdzić, że nie będzie się im sympatyzowało. Rzadko, kiedy bohaterowie drugoplanowi interesują czytelnika, jednak w tym wypadku okazuje się, że autor stworzył zabawne kreacje, które rozśmieszają czytelnika podczas czytania oraz wprowadzają trochę humoru.


Książka napisana jest w przyjemnym, lekkim stylu. Całość skupia się na związku Alexa i Liz, na ich relacjach i uczuciu. Osobiście przeszkadzały mi przesadnie długie i zbyt często pojawiające się opisy scen erotycznych. Wydaje mi się, że całość jest przesadzona, mamy wielką miłość od pierwszego wejrzenia, wielkie dramaty, idealnych głównych bohaterów i złych do szpiku kości wrogów. Jednak intrygi, zabawne wydarzenia i nieoczekiwane wypadki sprawiają, że powieść jest naprawdę dobra i warta polecenia.








niedziela, 5 czerwca 2016

Moje serce należy do ciebie- Allesio Puleo


Tytuł: Moje serce należy do ciebie

Autor: Allesio Puleo

Wydawnictwo: MUZA SA

Data wydania: 11 maja 2016

Liczba stron: 384





Pewnego dnia, w klasie Alexa pojawia się nowa uczennica, przedstawia się jako Yelenia i od razu przyciąga uwagę osiemnastoletniego chłopaka. Alex postanawia, że zrobi wszystko, by dziewczyna zwróciła na niego uwagę. Nie musi minąć dużo czasu, by między dwójką młodych osób zrodziło się uczucie z którym nie są wstanie walczyć. Chłopak nie zdaje sobie jednak sprawy, że Yelenia skrywa pewien bardzo istotny fakt ze swojego życia. Dziewczyna stara się utrzymać bezpieczny dystans, odsuwa się od Alexa, jednak ten zamierza o nią walczyć i nie ma zamiaru się pododawać. Z czasem odkrywa tajemnicę, dziewczyna jest chora, ma wadę serca i każdy dzień przybliża ją do śmierci. W jeden z najważniejszych dni dla młodych osób, dzień egzaminu maturalnego Alex otrzymuje telefon, Yelenia umiera w szpitalu.


Wydawało mi się, że ta książka wyciśnie ze mnie morze łez i w trakcie będę dryfować między smutkiem a rozpaczą, jednak pomyliłam się, może odczuwałam mały smutek, ale to zdecydowanie nie były emocje, jakich się spodziewałam. Przyznaje, że pomysł bardzo mi się spodobał, faktycznie taki wątek pojawiał się już wiele razy, nastolatka śmiertelnie chora oraz chłopak, który zakochuję się w niej do szaleństwa. To nie było nic oryginalnego i odkrywczego, mimo to byłam bardzo pozytywnie nastawiona do tej lektury. Autor nie skupił się na emocjach, bardzo mało tutaj wzruszeń, ckliwych scen czy łez. Przeciwnie książka jest lekka, czyta się ją bardzo szybko, a najważniejsza nie jest tutaj choroba, a miłość, radość z życia i pozytywne nastawienie nawet w obliczy zbliżającej się tragedii.


Bohaterowie nie zapadają czytelnikowi w pamięć, zresztą można odczuć, że sam autor nie skupił się na ich portrecie zbyt mocno. Od początku widoczne jest jedna to, że istotniejsza dla autora jest postać Alexa, ponieważ to jemy poświecił więcej uwagi, a Yelenia jest zepchnięta na bok, momentami zapomniana. Alex irytował mnie swoim zachowaniem, niedojrzały nastolatek, myślący tylko o rozrywkach i zabawie, nie przejmujący się zupełnie niczym. Nagłe pojawienie Yelenii zmienia go, a ja w takie nagłe zmiany po prostu nie wierzę, są dla mnie mało wiarygodne. Chłopak pozornie zmienia się, ale nadal jest tym samym niezdecydowanym dzieciakiem, który sam nie wie czego chce od życia.


Poza tematem choroby Yelenii, autor skupia się na pokazaniu siły przyjaźni, miłości rodzicielskiej oraz poświęcenia, na które są wstanie zdecydować się tylko nieliczni. Wydawać by się mogło, że powieść będzie poważna, melancholijna i refleksyjna, jednak autor stara się przedstawić nam pewne kwestie w żartobliwy sposób, a w książce pojawia się wiele zabawnych momentów.


„Moje serce należy do ciebie” to historia o miłości i przyjaźni, o życiu i śmierci. Niestety czegoś zabrakło w tej powieści, może to brak emocji, refleksji czy też dramaturgii. Styl autora pozostawia wiele do życzenia. Czytanie tej książki nie okazało się przyjemnym zajęciem, a szkoda ponieważ fabuła naprawdę miała potencjał.




piątek, 3 czerwca 2016

Spotlight. Zdrada


Tytuł: Spotlight. Zdrada

Autor: Sacha Pfeiffer, Michael Rezendes i inni...

Wydawnictwo: HarperCollins Polska

Data wydania: 18 maja 2016

Liczba stron: 432




„Spotlight. Zdrada” to książka, która ukazuje nam śledztwo, które ujawniło społeczeństwu skandale mające miejsce w Kościele Katolickim. O całej sprawie stało się głośno, gdy powstał Oscarowy film o tytule „Spotlight”. Kiedy zauważyłam ten tytuł od razu chciałam przeczytać tą książkę i dowiedzieć się, czy jest tak dobra jak film, który ten trudny temat przestawił w interesujący i intrygujący sposób.

Reporterzy Spotlight, którzy pracowali dla gazety Boston Globe, dotarli do informacji, które wyraźnie mówiły o tym, że księża molestowali dzieci. Zespół posiadał fakty, które w wyraźny i niezaprzeczalny sposób pokazywały, że księża katoliccy są winni, zarzucanym im czynom. Przedstawione zostały opisy traumatycznych i obrzydliwych wydarzeń, które miały miejsce. Walter Robinson, Michael Rezendes, Matt Carroll i Sacha Pfeiffer dotarli do historii, które przeraziły ich samych. Okazało się, że afera jest większa niż początkowo się wydawało, a wplątane są w nią osoby znajdujące się na samym szczycie hierarchii. Ofiary musiały milczeć, stłamszone i wystraszone, żyjąc w milczeniu. Archidiecezja bostońska tuszowała wszystkie występki księży, a ofiary zgadzały się na ugody, nie wiedząc, co innego zrobić w tej sytuacji. Kiedy reporterzy Spotlight, wyciągnęli na światło dzienne wszystkie bulwersujące fakty, opinia publiczna zawrzała. Wierni nie mogli uwierzyć w winę księży, ale afera seksualna była faktem, a świadomość, że Kościół maskował skandale i ukrywał je skrzętnie przed światem, sprawiła, że nawet zatwardziali obrońcy Kościoła Katolickiego musieli przyjąć to do wiadomości. Nareszcie światło dziennie ujrzały historie, które były ukrywane przez lata, a skandal osiągnął gigantyczną skale.


Podczas czytania stopniowo odczuwałam coraz większa złość i zbulwersowanie. Trudno było ze spokojem czytać zeznania ofiar, koszmar który przeżyli i z którym musieli zmagać się w milczeniu przeraził mnie. Świadomość tego, kto ich skrzywdził dolewała tylko oliwy do ognia. Bolesne był też dowiadywanie się, że ci księża, sprawcy takich czynów, byli przyjaciółmi rodzin, spędzali z dziećmi całe dnie, czasami byli jedynymi powiernikami ich sekretów i tajemnic, to oni nieśli wsparcie i ciepło, którego czasami tym dzieciom brakowało. Wyraźnie można było odczuć, jak ci ludzie skrzywdzeni w dzieciństwie, nie radzą sobie w życiu dorosłym, piętno jakie zostało na nich odciśnięte nie dało się usunąć. Księżą żyli w spokoju, nie czując żadnego lęku przed mediami, czy też władzą, byli bezkarni, ponieważ żyli z silnym poczuciem ochrony swoich zwierników kościelnych.


Bardzo podobał mi się sposób, w jaki jest napisana książka. Obawiałam się, że będę czytała jedno wielkie oskarżenie w stosunku do księży, jednak tutaj nie ma uogólnień, każdy jest traktowany indywidualnie, jako inna osoba. Nikt nie jest tutaj krytykowany, obrażany za samo bycie księdzem. Fakty zostały przedstawione w sposób rzetelny, idą za nimi dowody z którymi nie można się spierać czy dyskutować. Książka zdecydowanie budzi emocje, w przeważającej większości są to uczucia negatywne, takie jak złość, gniew, trudno uwierzyć, że coś tak strasznego mogło przydarzyć się tym osobom.


Dodatkiem w książce są również zdjęcia, przerażało mnie to, jak zwyczajni są sprawcy, ale z drugiej strony mijając kogoś na ulicy, nie mamy pojęcia, kim on jest, co czuje, czym się zajmuję. Tacy ludzie, jak ci opisywanie w książce są wśród nas, choć czasami nie zdajemy sobie z tego sprawy. Podziwiałam zacięcie reporterów, musieli zmagać się z wieloma przeciwnościami, ludzie utrudniali im odkrycie prawdy, ale oni nie poddali się i brnęli do celu pomimo przeszkód.


„Spotlight. Zdrada” to książka ważna, trudna, pełna bólu, ale prawdziwa. Warto poznać historię tego śledztwa, które odkryło aferę skrywaną przez lata. Dramat tych ludzi, przeraża i może wywołać łzy wzruszenia. Warto pomyśleć, ile takich skandali jest ukrywanych przed światem, ile osób cierpi w milczeniu, ile dzieci jest krzywdzonych przez osoby, które żyją w spokoju, pod parasolem ochronnym. Podczas czytania warto robić sobie przerwy, nie jest to książka, którą pochłania się w jeden wieczór.


Pozycja zdecydowanie nie dla wrażliwych osób, ale powinien poznać ją każdy, by mieć świadomość wydarzeń, które miały miejsce, by pamiętać o nich, zachować ostrożność i nie wierzyć we wszystko co mówią nam pewne osoby, utrzymanie pewnego dystansu czasami jest konieczne.

Czytanie „Spotlight” przynosi ból, ale jest to ból ważny o którym trzeba pamiętać…